sobota, 13 maja 2017

Budka, hipcia i skleroza...

Kilka słów o decoupage'u i sklerozie...

Zdarzyło się Wam zapomnieć o czymś, co stoi na widoku? Mnie niestety tak...

W długi weekend zdekupażowałam drewnianego kota dla Kingi, przygotowałam też koty z masy solnej i cała ta kocia ferajna stała na widoku -dosłownie na wysokości mojego wzroku przez kilka dni. Stała, aż w poniedziałek rano spakowałam paczuszkę i wysłałam, a we wtorek zaczęłam się zastanawiać, co miało być moją inspiracją na środowy wpis na blogu EKO-DECO... Jak się domyślacie, miał być drewniany kot, który już jechał sobie przez pół Polski. Skleroza nie boli -tylko niektóre rzeczy trzeba robić po dwa razy:)) Cóż, zapasowego kota już nie miałam, więc zdekupażowałam budkę dla ptaszków.

Drewniana budka dla ptaszków

drewniana budka ozdobiona decoupage'm

budka z motywami kwiatowymi

 O decoupage'owych problemach z serwetką

Szczerze napiszę, zadowolona nie jestem, bo kiedy przykleiłam serwetkę, przypomniało mi się, że wymaga ona dużego retuszu, więc pobawiłam się nieco farbami, ale nie aż tak bardzo, jak bawiłam się przy zakładce, którą pokazuję dla porównania...
zakładka ozdobiona decoupage'm

 Drewniana hipcia z EKO-DECO

Dobrze, nie smęcę więcej:) A na zakończenie i poprawę nastroju piękniutka hipcia rodem z EKO-DECO- na widok której uśmiecham się sama do siebie - cóż za poza i ponętne kształty :))
dekor ze sklejki ręcznie malowany

dekor w kształcie hipci idealny do pokoju dziecięcego

Miłego weekendu,
Anetta

16 komentarzy:

  1. No to rzeczywiście skleroza Anetko cie złapała haha. ale jak to nieraz bywa co na widoku to się zapomni więc nie przejmuj sie:-) Kwiatki na zakładce są bardziej widoczne a na budce takie ciut rozmyte ale efekt uważam że est fajny. Hipcię już widziałam na EKO-DECO i jest cudna-taka modelka. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bywa i tak;) Rozumiem Cię doskonale, bo sama na taka sklerozę cierpię;) Budka śliczna! Dobrze że powstała.
    Pozdrawiam Anetko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jest ta budka:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Anitko zdarza sie i to dość często- jak to mówią najciemniej pod latarnią;D
    piękne prace:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Budka jest śliczna, wiosenna i bardzo mi się podoba. Koty na pewno były równie śliczne, ale cóż, nie można mieć w życiu wszystkiego. Pozdrawiam bardzo serdecznie z wreszcie ciepłej stolicy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. All these pics brought a happy smile :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pocieszenie powiem, że mnie też zdarzają się takie sytuacje:)) I budka i zakładka super! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam budki się nie czepiam, jak dla mnie jest OK

    OdpowiedzUsuń
  9. I budka, i zakładka według mnie wyszły fajnie.
    Jeśli chodzi o zapominanie, to myślę, że plasuję się w klasie mistrzowskiej ;)
    Hipcia zaś jest przeurocza ...
    Pozdraiwam wiosennie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dobrze znowu być z Wami. Hipcio zdecydowanie poprawia nastrój, a cała reszta też mnie zachwyca, jak wszystko co wychodzi spod Twoich niezwykłych rąk. Buziaki serdeczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam ten ból. Też nieraz mi się zdarzyło, że coś już poszło w świat zanim przypomniałam sobie o zdjęciu. A nieraz wydaje mi się, że zrobiłam zdjęcie ale potem okazuje się, że jednak nie.
    Budka bardzo mi się podoba, przez to co o niej napisałaś zaczęłam doszukiwać się w niej jakiś wad ale nic nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ze sklerozą jestem zaprzyjaźniona;-) Wiosenna budka jest śliczna, ale i tak hipcio skradł widowisko. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. o .. witam w klubie ,myślałm , że tylko ja tak mam .. coś w deseń "Gdzie są moje okulary ......"
    Ale dzięki temu powstała druga bardzo fajne praca. Budka jest wiosenna i radosna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Anetko, właśnie tak zdarza się najczęściej:) a budka - rewelacja! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami można o czymś zapomnieć :D A hipcia jest super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)