poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Aroniowa serweteczka

 Jak wspomniałam ostatnio, zrobiłam sok z aronii. Najpierw ją zerwaliśmy z synem, potem zamroziłam ją , aby nieco złagodzić posmak goryczki typowy dla aronii. Potem zrobiłam sok. Powiem tak -ile osób, tyle przepisów, więc nie będę się rozwodzić nad proporcjami owoców, cukru czy wody, bo te informacje można znaleźć w internecie i dostosować do własnych upodobań smakowych.
Aronia ponoć dobrze działa na nadciśnienie i usuwa złogi cholesterolowe z organizmu. Nie mam nadciśnienia, a cholesterol mam w normie, ale moi rodzice mają takie problemy, więc ten sok zrobiłam z myślą o nich. Oby tylko go pili :D


Kiedy słoiczki stały sobie na blacie kuchennym, pomyślałam, że można by je ozdobić i zapewne gdybym miała więcej czasu zrobiłaby jakieś malutkie hafciki na dekielki albo szydełkowe serweteczki. Niestety, czasu miałam niewiele, więc wyciągnęłam maszynę do szycia i ściegiem ozdobnym obrzuciłam brzeg kółka wyciętego z jasnobeżowej bawełny. Zaprogramowałam napis ARONIA i zrobiłam na środku tej niby serweteczki "hafcik" maszynowy. Potem zostało już tylko przewiązanie kawałka rafii i ozdóbka gotowa.


Aroniowa ozdoba wędruje na zabawę niteczkową, bo została uszyta na maszynie :)


I tyle na dziś.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


5 komentarzy:

  1. O mrożeniu przed pasteryzacja nie słyszałam. Wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to wygląda! Mam swój krzaczek aronii (na szczęście mały), też muszę przerobić. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny pomysł 😍 Świetnie wygląda taka podpisana "czapeczka" na aroniowym soku 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyszło. O! Muszę sobie wyciągnąć sok z aronii,bo mi lekarz kolejny raz zwraca uwagę, że mam trochę podwyższony, a tłusto nie jadamy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyszło! Pięknie będzie prezentować się w kuchni i rzucać w oczy, więc rodzice powinni pamiętać o piciu soku.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)