Nałóg i muffina

by - wtorek, lutego 17, 2026

 Każdy nałóg zaczyna się niewinnie... Jest to prawda stara jak świat. Też mam swój mały rękodzielniczy nałóg. Mam jego świadomość i potrafię się do niego przyznać. Zawsze zaczyna się tak samo - niewinnie i przyjemnie. Wpadam na 5 minut na Pinteresta pooglądać sobie ładne zdjęcia -niekoniecznie frywolitkowe. Oglądam sobie  - 5 minut, potem 10 minut, a po godzinie jestem gotowa kupić ten czy tamten wzór na Etsy... Kupuję i nie mogę się doczekać, aby go zrobić. Latam po swojej pracowni -wywlekam nitki, szydełka, druty, igły i co tam jeszcze jest potrzebne. I zaczynam robić. Robię, robię i końca nie widać, a ja już mam ochotę na następny wzór... Nie jestem zakupoholiczką. Jestem uzależniona od ładnych rzeczy i wzorów... Lubię je mieć.. w formie PDF-ów. Fakt -sama dużo wzorów wymyślam, opisuję, opracowuję i publikuję na swoich profilach. Ale lubię też patrzeć, jak inni tworzą swoje projekty, bo jest to bardzo inspirujące. 


Rękodzielnicze nałogi

Pocieszam się, że moje zakupy na Etsy to kwoty stosunkowo niewielkie (poniżej 20 PLN).Wiadomo jedno 20 PLN -to drobna kwota, ale jeśli kupi się 5 wzorów - to już jest 100PLN. Pilnuję tych wydatków - nie dlatego, że uszczupliłyby mój budżet, ale dlatego, że mam świadomość, iż nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, co mi się podoba. Dokonuję świadomej selekcji...

 Robię to, co mi się podoba i co najważniejsze - robię z tego, co mam. I bardzo się cieszę, że nie mam poupychanych w szafach, garażu czy jeszcze nie wiadomo gdzie worów z wełnami, włóczkami itp.. Mam kilka takich znajomych, które potrafią po wypłacie popłynąć z zakupami do rękodzieła... i to całkiem mocno. Niechby kupowały te nitki, ale zapasów, które już mają, nie są w stanie przerobić. Osobiście jak najbardziej rozumiem tę chęć kupowania, bo taką naturę już mamy - lubimy zbierać, gromadzić i cieszyć się swoimi skarbami. A jak u Was z takimi rękodzielniczymi nałogami? Lubicie kupować i gromadzić przydasie, czy raczej nie?


Szydełkowe muffiny

Ostatnio ciągle jestem na etapie szydełkowych kwiatów, ale do kwiatów i zwierzaków dołączyły szydełkowe muffiny, babeczki, tartaletki z owocami i inne słodkości. Dzisiaj taka powalentynkowa muffina z sercami i truskawką w czekoladzie. I goździk - a co tam...Czy tylko róża może być wyrazem uczucia? Lubię robić goździki na szydełku, bo tak naprawdę jest to jedna wielka falbana. Czy wiecie, żeby zrobić taki kwiatek, trzeba zrobić prawie 740 różnych oczek ( dc, sc, i o.łańcuszka), z czego w ostatnim rzędzie jest ich prawie 500!

Niteczki to Kaja 15, Muza 10 i 20. Szydełko 0,8.

I tyle na dziś tych rękodzielniczych rozważań;)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


You May Also Like

7 comments

  1. Uwielbiam, jak opisujesz ten moment „jeszcze pięć minut na Pintereście”, który przeradza się w godzinę zanurzoną w inspiracjach – znam to doskonale! I ta świadomość własnych zakupów i selekcja wzorów – super podejście, bo faktycznie łatwo wpaść w pułapkę gromadzenia rzeczy, które potem leżą nieużywane.

    Szydełkowe muffiny brzmią obłędnie! 🍓🧁 Nie mam pojęcia, jak dałabym radę zrobić 740 oczek, a Ty robisz to tak lekko i z radością. Uwielbiam to, że każda Twoja praca ma w sobie i precyzję, i serce – widać, że rękodzieło dla Ciebie to nie tylko hobby, ale też sposób na tworzenie małych dzieł sztuki.

    Ciekawe, czy kiedyś pokażesz całą kolekcję swoich szydełkowych słodkości – musiałoby to wyglądać jak mała cukiernia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na pewno pokażę te moje szydełkowe słodkości, bo niektóre są po prostu śliczniutkie i słodziutkie w sensie kolorów ;)

      Usuń
  2. Zacznę od pochwalnie mufinki, bo jest prześliczna, tak samo jak goździk. Tworzysz piękne rzeczy na szydełku. Choć nie, Ty ich nie tworzysz, Ty je wyczarowywujesz (jest taki wyraz?) :)
    Co do przesiadywania na Pintereście, esty itp to się nawet nie wypowiem, mnóstwo czasu potrafię tam "stracić", ale nie żałuje. Bo nawet jak nie kupie i nie zrobię, to choć naciesze oczy, a na prawdę jest czym :)
    Natomiast jeżeli chodzi o chomikowanie, to przyznaję się, mam trochę tych rzeczy, ale tylko tyle, żeby zmieścić w swoich przydasiowych szafach. A mam ich tyle dlatego, że mi po prostu zawsze żal czegoś użyć, bo już wtedy nie będzie. I tak leżą i czekają aż dojrzeję do tego by w końcu to wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie wygląda muffinka a goździk jak żywy, też latam po tych platformach ale zakupy przemyślane, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mufinka "smakowita" a gożdzik prześliczny,Też lubię buszować na Pinteresie ale zakupy to niekoniecznie ze względu na ograniczony emerycki budżet.Kiedyś wsiąkłam w papierową twórzość i teraz mam zapasy różnych papierków ....
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna zarówno babeczka jak i goździk. Podziwiam Cię za robienie na szydełku z tak cienkich nici i tak cienkim szydełkiem. No cóż pewnie masz je jako pozostałość po frywolitce.
    Ja też kiedyś zbierałam wszystkie przydasie ale teraz jestem już na etapie wykorzystywania wszystkiego co kiedyś nagromadziłam. Od dawna już nic nie kupuję, mieszkanie nie jest z gumy . Poza tym zdaję sobie sprawą że jak mnie kiedyś zabraknie moi sprzątając wszystko to wywalą na śmietnik!! Też jestem pełna podziwu dla tych co potrafią po wypłacie wydać krocie na rękodzielnicze zachcianki, pewnie fajnie jest mieć ale bez przesady !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne prace:) Ja też buszuję na etsy i zawsze na coś się skuszę :) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)