Nici, nitki i niteczki - listopad
Listopad to chyba najmniej ciekawy miesiąc w roku - w sensie pogodowym i przyrodniczym. Pierwsze przymrozki strącają z drzew ostatnie liście, zwierzęta i owady już śpią, a my często odczuwamy wyraźny spadek formy i odporności. Chyba podświadomie czujemy potrzebę przyhamowania w tym życiowym pędzie, w którym zazwyczaj jesteśmy.
Listopad ze względu na warunki pogodowe - mżawki, deszcze, chłód i snujące się bez celu mgły - sprzyja czytaniu książek, robótkom ręcznym, oglądaniu telewizji pod kocem z kubkiem ciepłej herbatki w dłoni... To oczywiście takie stereotypy, ale prawda jest taka, że często im ulegamy ;)
Wytyczne w naszej niteczkowej zabawie są proste - nic na siłę. Odpoczywamy i zbieramy siły na świąteczny, grudniowy maraton;) Doceniamy to, co mamy na co dzień - książki, kawki, herbatki, kocyki, wszelkie robótki i ... domowe zwierzaki. Kolorki dowolne - szarości mile widziane, ale niekonieczne.
Banerek - jak w poprzednich miesiącach -jest wizualną inspiracją motywów. Najważniejsze jest to, aby prace zawierały jakieś nitki, wełny, muliny, włóczki, kordonki, sznurki, tasiemki i były użyteczne. I jak wcześniej - nie twórzmy prac do szuflady ;)
W komentarzu pod tym postem zostawiacie link do Waszej pracy. Proszę pamiętać o podlinkowaniu nazwy zabawy Nici, nitki i niteczki oraz o banerku.
Z niecierpliwością czekam na Wasze interpretacje listopadowej Ciszy i mgły :)
Jutro zapraszam do pięknego i kolorowego podsumowania październikowej Magii jesieni .
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)



3 comments
Najsłodszy banerek do tej pory ❤️
OdpowiedzUsuńBędzie się działać,
OdpowiedzUsuńA ja mam wrażenie, że u mnie sezon od września do grudnia jest jakimś cudem najbardziej produktywnym okresem pod względem twórczości wszelakiej 😅
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)