Kiedy w nitkowym wyzwaniu wspomniałam o misiu jako jednym z motywów przewodnich stycznia, nie myślałam, że tak mnie wciągnie to "miśkowanie".
Pierwszy powstał miś na drutach w reglanowym sweterku i czapie, który pokazałam wcześniej we wpisie Zimowy miś. Potem chciałam wypróbować wzór z YT i powstało misiowe maleństwo w szaliczku. A na końcu zrobiłam frywolitkowego miśka i w ramach sprawdzania wzoru zrobiłam taką niby pandę.
Śmiało mogę napisać, że w tegorocznym styczniu miśków miałam wiele...
Szydełkowy miś z YT
Chciałam zrobić tego miśka z grubszej włóczki i muszę się przyznać, że nie umiałam...Wydawał mi się wielki i niekształtny, więc sprułam to, co zrobiłam i zaczęłam od nowa kordonkiem Kaja 15 i szydełkiem 0,9. To link do filmiku z polarnym misiem, gdyby komuś się spodobał.
Moje maleństwo ma niecałe 5 cm wysokości i może być breloczkiem do kluczy. Choć biały kolor będzie wtedy bardzo niepraktyczny;)
Miś na drutach
O tym misiu już pisałam, więc nie będę się powtarzać. Mogę jedynie napisać, że robi się go dość szybko i przyjemnie - od głowy w dół. Nogi i łapki są zszyte i przyszyte do ciała.
Frywolitkowy miś i panda
Te frywolitkowe maluszki to była bardzo spontaniczna akcja. Pierwszego -żółtego -zrobiłam z nici, które akurat miałam nawinięte na czółenkach. Technicznie misie są bardzo proste i robi się je ok. 15minut, a więc szybko. Dominującym elementem są łuki i dosłownie 3 kółka.
Tyle o zimowych misiach. Zdradzę, że na zabawę u Splocika przygotowałam pewne zwierzątko, ale na pewno nie jest to miś. Czy ktoś spróbuje zgadnąć, co takiego zrobiłam?
Dziękuję za prace, które robicie w naszej niteczkowej zabawie:)
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)





21 comments
Fajny ten Twój miśkowy wysyp.Ja dzisiaj zaczynam miśka tylko xxx.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie -niteczkowo
No i kolejne piękności ❤️ Jak tak patrzę na tego Twojego miniaturowego białego misia, to mam wrażenie, że mi wyszła mysz bez ogona 🤪 A ściśle trzymałam się wzoru...
OdpowiedzUsuńLubię miśki i koty.
OdpowiedzUsuńNo i tak myślę, że zrobiłaś burego kota.
Niestety, to nie kotek bury -jest to zwierzątko nieco bardziej egzotyczne :)
UsuńSuper miśki, frywolitkowe bardzo pomysłowe, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper są te Twoje miśki, ale mnie najbardziej się podobają frywolitkowe, choć w tej technice nie działam. Fajna jest ta Twoja zabawa, w sumie z nitek można wiele zrobić i tak tez do tej zabawy podeszłam .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
A mnie się najbardziej podoba ten "breloczkowy" misio :). Może być też wisiorkiem do naszyjnika, albo zawieszką na choinkę.
OdpowiedzUsuńTwe miśki są przepiękne, cudnie wykonane i budzą mój uśmiech na całego. Naprawdę patrzę i czuję się miło!!! :) Nie wiem, co tam tworzysz, wielką pandę? Kolejnego misia, rekina? A może...małego dinozaura? Hahahah pewnie nic nie zgadłam. :D Pozdrawiam serdecznie. :)))
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Niestety, nie zgadłaś, ale krąg zwierzątek znacznie się zmniejszył ;)
UsuńWspaniałe miśki- wszystkie. Te frywolitkowe to zaskoczenie dla mnie. Ale jak widać też można.
OdpowiedzUsuńSuper misiaczki w każdej wersji. :)
OdpowiedzUsuńTak sobie myślę, że będzie to żyrafka albo lwiątko.
Pozdrawiam ciepło
Ale superaśne te misie frywolitkowe. Przeurocze są. Uściski
OdpowiedzUsuńSuper wysyp misi :) bym powiedziała bałwanek ale to nie zwierzątko ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakie urocze misie. Co jeden to ładniejszy i wprost stworzony do przytulania. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFaktycznie misiowy wysyp:) Fajne wszystkie, choć tym frywolitkowym trochę mnie zaskoczyłaś:) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńUrocze małe misie! Te frywolitkowe bardzo oryginalne:)
OdpowiedzUsuńBiały też jest cudowny :) Z frywolitkowych ten biało-czarny od razy kojarzy się z pandą, żółty troszkę mniej. Ale z frywolitki takich nie widziałam, oryginalne :)Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPiękny wysyp misiów różnego rodzaju, słodkie są :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Jakie cudne misie! Jestem zachwycona. :)
OdpowiedzUsuńHaha świetne!!!
OdpowiedzUsuńPodziwiam takie kreatywne zdolne osoby. Kocham takie blogi. Ten jest piękny pełen kreatywnych pomysłów. Ja się lepiej czuję w rysowaniu i malowaniu. Super pomysł z Miskowaniem. Jak byłam mała miałam takiego wielkiego misia. Był większy ode mnie i nazwałam go Nuka.
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)