Dyniowa muffina
Lubię motyw dyni. Dynie zachwycają bogactwem kształtów, kolorów i rozmiarów - od miniatur do prawie półtonowych okazów. Prawie co roku pokazuję na blogu jakieś prace z motywem dyni.
Tym razem haft krzyżykowy muffiny z dynią w roli głównej. Jak wspominałam na początku serii z jesiennymi muffinami, nie wiedziałam, czy wzór papilotek wyszywać w pionie czy w poziomie i strasznie męczyłam się z ciągłymi zmianami kolorów. Teraz nadal się męczę z kolorami, ale idzie to zdecydowanie szybciej. Myślę, że haft to fajna odskocznia od monotonnej frywolitki, ponieważ są kolorki, kształty i cały czas się dzieje. We frywolitce -szczególnie przy dużych serwetach - jedno okrążenie z tym samym powtarzalnym wzorem może zająć nawet tydzień, a dla osób wolno supłających jeszcze dłużej...

Jesienne muffiny zapewne zostaną oprawione, choć kusi mnie, żeby zrobić z nich centralny motyw na płóciennej torbie. Muszę przemyśleć sprawę, bo szkoda, żeby takie ładne muffiny zalegały w szufladzie;)
Dyniowa muffina wędruje na zabawę Nici, nitki i niteczki.
I tyle na dziś.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)




1 comments
Jak żywa, podziwiam bo pikseloza straszna ,pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)