• Home
  • O mnie
  • Kurs frywolitki

Jamiolowo blog

 Każdy nałóg zaczyna się niewinnie... Jest to prawda stara jak świat. Też mam swój mały rękodzielniczy nałóg. Mam jego świadomość i potrafię się do niego przyznać. Zawsze zaczyna się tak samo - niewinnie i przyjemnie. Wpadam na 5 minut na Pinteresta pooglądać sobie ładne zdjęcia -niekoniecznie frywolitkowe. Oglądam sobie  - 5 minut, potem 10 minut, a po godzinie jestem gotowa kupić ten czy tamten wzór na Etsy... Kupuję i nie mogę się doczekać, aby go zrobić. Latam po swojej pracowni -wywlekam nitki, szydełka, druty, igły i co tam jeszcze jest potrzebne. I zaczynam robić. Robię, robię i końca nie widać, a ja już mam ochotę na następny wzór... Nie jestem zakupoholiczką. Jestem uzależniona od ładnych rzeczy i wzorów... Lubię je mieć.. w formie PDF-ów. Fakt -sama dużo wzorów wymyślam, opisuję, opracowuję i publikuję na swoich profilach. Ale lubię też patrzeć, jak inni tworzą swoje projekty, bo jest to bardzo inspirujące. 


Rękodzielnicze nałogi

Pocieszam się, że moje zakupy na Etsy to kwoty stosunkowo niewielkie (poniżej 20 PLN).Wiadomo jedno 20 PLN -to drobna kwota, ale jeśli kupi się 5 wzorów - to już jest 100PLN. Pilnuję tych wydatków - nie dlatego, że uszczupliłyby mój budżet, ale dlatego, że mam świadomość, iż nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, co mi się podoba. Dokonuję świadomej selekcji...

 Robię to, co mi się podoba i co najważniejsze - robię z tego, co mam. I bardzo się cieszę, że nie mam poupychanych w szafach, garażu czy jeszcze nie wiadomo gdzie worów z wełnami, włóczkami itp.. Mam kilka takich znajomych, które potrafią po wypłacie popłynąć z zakupami do rękodzieła... i to całkiem mocno. Niechby kupowały te nitki, ale zapasów, które już mają, nie są w stanie przerobić. Osobiście jak najbardziej rozumiem tę chęć kupowania, bo taką naturę już mamy - lubimy zbierać, gromadzić i cieszyć się swoimi skarbami. A jak u Was z takimi rękodzielniczymi nałogami? Lubicie kupować i gromadzić przydasie, czy raczej nie?


Szydełkowe muffiny

Ostatnio ciągle jestem na etapie szydełkowych kwiatów, ale do kwiatów i zwierzaków dołączyły szydełkowe muffiny, babeczki, tartaletki z owocami i inne słodkości. Dzisiaj taka powalentynkowa muffina z sercami i truskawką w czekoladzie. I goździk - a co tam...Czy tylko róża może być wyrazem uczucia? Lubię robić goździki na szydełku, bo tak naprawdę jest to jedna wielka falbana. Czy wiecie, żeby zrobić taki kwiatek, trzeba zrobić prawie 740 różnych oczek ( dc, sc, i o.łańcuszka), z czego w ostatnim rzędzie jest ich prawie 500!

Niteczki to Kaja 15, Muza 10 i 20. Szydełko 0,8.

I tyle na dziś tych rękodzielniczych rozważań;)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
12 comments
Patrząc na tego niewielkiego pingwinka, człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, ile nerwów może kosztować takie niepozorne maleństwo. Zaczęło się normalnie i przewidywalnie. 


Nitki i pierwsze problemy

Wybrałam szary kordonek Kaja 15, dorzuciłam popielaty na czapkę pilotkę, dobrałam szaro-srebrną Lumię 10 i śmietankową Kaję 15. Wszystko zwiastowało, że zrobienie pingwinka to będzie szybka akcja z szydełkiem w dłoni. Jakiś czas temu oswoiłam się z " żakardami" na szydełku, więc nie przewidywałam żadnych trudności. Zrobiłam kawałek korpusu pingwinka, dołączyłam jasną nitkę, by wyrabiać brzuszek... i zaczęło się. Brzuch uciekał na bok - w sensie dziwnym trafem oczka po lewej stronie przesuwały się "szybciej" niż po prawej. Doczytałam uwagi autorki, która twierdziła, że jest to zjawisko normalne i można je zniwelować gubiąc lub dodając o 1-2 oczka więcej niż w oryginale. Okey.
Sprułam to, co zrobiłam. Postępując zgodnie z uwagami autorki brzuch pingwina nadal przyrastał nierównomiernie. Sprułam po raz drugi. Nie lubię fuszerek, więc dodałam biały kolor i robiłam dalej... Po trzecim razie brzuchowej krzywizny pingwina z lekka się wkurzyłam.
A przecież rękodzieło ma uspokajać ciało i duszę... 


A jednak fuszerka...

Przemyślałam sprawę i nie chcąc po raz kolejny pruć nieszczęsnego pingwina, zdecydowałam się na rozwiązanie, które było w zasięgu moich twórczych możliwości. Zrobiłam brzuch na drutach i przyszyłam go tam, gdzie powinien być.  Na zdjęciach widzę, że  krzywo przyszyłam i brzuch i serce... I mimo moich usilnych starań wyszła fuszerka...
Potem już bez żadnych problemów zrobiłam szydełkiem pilotkę, nosek, nóżki i skrzydełka. Kiedy spróbowałam zrobić okularki, wyszły jakieś niefajne, więc wysupłałam je czółenkami.
I tak jeden pingwin wymógł na mnie zastosowanie aż trzech technik rękodzielniczych: dziergania na drutach, szydełkowania i supłania frywolitkowych okularków.


Cała to historia idealnie pasuje do cytatu, który zaproponował Splocik w swojej lutowej zabawie Małe dekoracje -Kiedy myślisz, że już nic nie da się zrobić, musisz pomyśleć jeszcze raz (Daphne Kalotay).

Zastosowanie pingwina może być różne - może być zabaweczką, brelokiem lub zawieszką do torby ze względu na swe niewielkie rozmiary (ok.8 cm wysokości i 5 cm szerokości). 


I tyle na dziś.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)

Share
Tweet
Pin
21 comments
 Nie jestem jakąś wybitną wielbicielką Walentynek, ale serc nigdy nie za dużo. Takie serce można wykorzystać na różne okazje - od imienin, urodzin, po Dzień Matki...Serce na piku można dać komuś jako samodzielny element, ale można też dołączyć do bukietu, kwiatka w doniczce,  czekoladek czy  prezentu. Czasami taka mała rzecz, sprawia więcej radości niż okazałe bukiety czy kosztowne prezenty, bo jest zrobiona z myślą o konkretnej osobie. Bo jest w niej miłość tworzenia...


Serce zrobiłam szydełkiem nr 0.9. Wykorzystałam nitkę Muza nr 10 w kolorku czerwonym. Dorobiłam dużo kwiateczków nitką Muza nr 20 w kolorku śmietankowym. To ma być imitacja gipsówki... Wzorek znajdziecie na stronie hookok.com. Dodałam sizalu, który uwielbiam w pracach scrapbookingowych. Trochę wstążki i jakieś naturalne strzępy robią resztę ;)
Czasami prostą rzecz wystarczy nieco ozdobić i mamy całkiem niezły efekt -zupełnie inny niż oryginał.



Praca wędruje na zabawę Nici, nitki i niteczki :)


I tyle na dziś:)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
22 comments

 Kiedy w nitkowym wyzwaniu wspomniałam o misiu jako jednym z motywów przewodnich stycznia, nie myślałam, że tak mnie wciągnie to "miśkowanie".
Pierwszy powstał miś na drutach w reglanowym sweterku i czapie, który pokazałam wcześniej we wpisie Zimowy miś. Potem chciałam wypróbować wzór z YT i powstało  misiowe maleństwo w szaliczku. A na końcu zrobiłam frywolitkowego miśka i w ramach sprawdzania wzoru zrobiłam taką niby pandę.

Śmiało mogę napisać, że w tegorocznym styczniu miśków miałam wiele...


Szydełkowy miś z YT

Chciałam zrobić tego miśka z grubszej włóczki i muszę się przyznać, że nie umiałam...Wydawał mi się wielki i niekształtny, więc sprułam to, co zrobiłam i zaczęłam od nowa kordonkiem Kaja 15 i szydełkiem 0,9. To link do filmiku z polarnym misiem, gdyby komuś się spodobał. 

Moje maleństwo ma niecałe 5 cm wysokości i może być breloczkiem do kluczy. Choć biały kolor będzie wtedy bardzo niepraktyczny;)


Miś na drutach


O tym misiu już pisałam, więc nie będę się powtarzać. Mogę jedynie napisać, że robi się go dość szybko i przyjemnie - od głowy w dół. Nogi i łapki są zszyte i przyszyte do ciała.


Frywolitkowy miś i panda

Te frywolitkowe maluszki to była bardzo spontaniczna akcja. Pierwszego -żółtego -zrobiłam z nici, które akurat miałam nawinięte na czółenkach. Technicznie misie są bardzo proste i robi się je ok. 15minut, a więc szybko. Dominującym elementem są łuki i dosłownie 3 kółka.



Tyle o zimowych misiach. Zdradzę, że na zabawę u Splocika przygotowałam pewne zwierzątko, ale na pewno nie jest to miś. Czy ktoś spróbuje zgadnąć, co takiego zrobiłam?

Dziękuję za prace, które robicie w naszej niteczkowej zabawie:)


Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)



Share
Tweet
Pin
21 comments
 Zapraszam Was do udziału w nowej blogowej zabawie "Nici, nitki i niteczki". Wszyscy prowadzący blogi rękodzielnicze lub jak kto woli robótkowe zmagają się z podobnymi problemami. Chcemy pokazywać swoje prace, ale grono odbiorców kurczy się w zastraszającym tempie. Wiele blogów umiera śmiercią naturalną, inne zostają porzucone. Blogowi twórcy tracą chęć do tworzenia i publikowania. Można powiedzieć, że ulegamy "zawodowemu" wypaleniu, bo brakuje chęci, zapału, pomysłów i przede wszystkim czasu. Czasami brakuje motywacji...Jestem klasycznym przykładem braku motywacji, bo mam pomysły, czas, chęci, a jednak przy życiu mój blog trzymają zabawy blogowe, w których uczestniczyłam.




Nici, nitki i niteczki

Dlatego proponuję Wam udział w nowej zabawie, której motywem przewodnim są nici, nitki i niteczki. Wiele z Was dzielnie macha szydełkiem, tworząc zabawki, koce, sweterki, czapeczki, kwiateczki. Inne równie dzielnie machają drutami produkując szale, chusty, swetry. Jeszcze inne wyszywają krzyżykami lub haftami płaskimi, wypukłymi, ludowymi i wszelkimi innymi, których zapewne nie znam... Inne wyplatają makramy lub koszyki ze sznurka. Jeszcze inne tworzą frywolitki lub koronki  typu koronka klockowa. Inne szyją lalki, zwierzaki, ubrania czy ...kołdry. Jeszcze inne obszywają nitkami karki okolicznościowe, tworząc tzw. cardmaking couture. Inne wyplatają bransoletki z mulin lub krajki z wełenek. 
Zobaczcie, jak wiele jest sposobów na wykorzystanie różnych nici, wełen, kordonków, włóczek, mulin, sznurków i wszystkiego innego z tasiemkami włącznie, co służy do szycia, wyplatanie, dziergania itd.

Zasady zabawy są proste:

- jedna praca w miesiącu z wykorzystaniem dowolnych nici (wełen, mulin, włóczek, sznurków itp.),

-prace publikujecie na swoim blogu, u mnie  w komentarzu pod tym postem wklejacie link z wpisem do pracy (nie do całego bloga),

- praca powinna być nowa lub niepublikowana wcześniej,

-praca może brać udział w innych zabawach lub wyzwaniach blogowych,

-w każdym miesiącu zaproponuję jakiś motyw przewodni, ale jak nie będziecie mieć pomysłu, to pokażcie to, co zrobicie z wykorzystaniem nitek.

- na swoim blogu umieszczacie banerek zabawy,

- komentujemy prace innych uczestniczek :)

I tyle zasad. Mam nadzieję, że znajdą się chętni do wspólnej zabawy.

Motywem przewodnim stycznia jest MIŚ lub coś, co kojarzy się Wam z zimą, śniegiem, mrozem. Rozumiecie, o co chodzi. Wpasowujemy się w porę roku ;)

A zatem do dzieła - tworzycie misie, zimy, śniegi lub wstawiacie dowolną niteczkową pracę.
Forma pracy dowolna - może być szal, czapka, rękawiczki, zakładka i co tylko sobie wymyślicie -byle były w Waszej pracy nitki, nici i niteczki :)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
77 comments
 Wiele osób lubi podsumowania - nie ukrywam, że zaliczam się do tego grona. W tym roku brałam udział w dwóch zabawach blogowych u Reni "Coś prostego" i u Splocika " Małe dekoracje". Zabawy motywowały mnie do tego, aby choć raz w miesiącu pokazać się na blogu. Z reguły bywałam częściej, ale listopad był właśnie takim miesiącem, gdy pojawiłam się tylko raz i przygotowałam jedną pracę na te dwie zabawy. W pozostałych miesiącach pokazałam różne prace i gdy policzył kategorie prac wynik mnie nieco zaskoczył - 10 prac frywolitkowych, 10 prac szydełkowych, 2 prace haftowane, 1 decoupage i ciasto...

Coś prostego u Reni



Małe dekoracje u Splocika



Organizatorkom dziękuję za zorganizowanie zabaw, a wszystkim uczestniczkom za wspólną zabawę.

I tyle na dziś,
Anetta (Jamiolowo)
Share
Tweet
Pin
9 comments
 Mało mnie w social mediach, bo nie wszystko potoczyło się tak, jak miało...Ale tak to już w życiu bywa, że nie zawsze mamy to, co chcemy. Nie smęcę, bo to nie miejsce i pora na smęcenie. 

Szydełkowe babeczka


Na początku grudnia z dużym zainteresowaniem przyjrzałam się szydełkowym ozdóbkom na choinkę lub jak kto woli zawieszkom do torby, plecaka czy kluczy. Spodobała mi się babeczka i reniferek na Pintereście. Gdzieś mignął mi wzór  babeczki...po hiszpańsku. Zrobiłam ją, choć nie znam ani słowa w tym języku. No, właściwie znam dwa niecenzuralne słowa po hiszpańsku, ale zapewniam, że w opisie ich nie było. Musiałam trochę pokombinować z listkami i kuleczkami, bo oryginalna babka była wykończona koralikami. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam tę falbanę, ale układa się ładnie.




 Renifer na szydełku

 Aby zrobić reniferka, należało obejrzeć filmik na YT też po hiszpańsku. Wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy nagle doznałam oświecenia i zrozumiałam w całkowicie obcym języku wszystko, co powinnam robić, aby wyszydełkować reniferka :D Więc wzięłam szydełko w dłoń, niteczki Kaja 15 i zrobiłam reniferka, jak się patrzy.
Świąteczne cuda się zdarzają:)


 Blogowe zabawy

Jeden post i dwie zabawy - do Splocika ("Małe dekoracje") wędruje babeczka, a do  Reni ("Coś prostego") reniferek .

                                             
                                           


I tyle na dziś,
Anetta (Jamiolowo)



Share
Tweet
Pin
8 comments

 Październik to dla mnie jakoś wybitnie dyniowy miesiąc.
Idąc do kawiarni, biorę dyniowe latte lub cappuccino z ciastem dyniowym. Uwielbiam takie sezonowe smaki i korzystam z nich, jak tylko mogę.
W mojej kuchni także króluje dynia - szczególnie Hokkaido lub piżmowa do zapiekania. Bardzo lubię wyszukiwać jakieś oryginalne przepisy i robić coś nowego. Niektóre dania i smaki zostają z nami na dłużej, inne szybko odchodzą w zapomnienie... Jako dziecko bywałam raczona dynią w zalewie słodko-kwaśnej, której straszliwie nie lubiłam. Dzięki dyni Hokkaido, którą odkryłam przed laty w Tesco, porzuciłam uprzedzenia z dzieciństwa i  odkryłam dyniowy smak na nowo. Więcej o moich dyniowych inspiracjach i fascynacjach pisałam w kilku postach, m.in. tu - Dyniowo, kolorowo i szydełkowo.


Jesienny bukiet i dynia

Nie lubiłam szydełkowania, bo nigdy nie wychodziło mi to, co miało wyjść. Jako dziewczynka chciałam robić ubranka dla moich małych lalek i zawsze coś sknociłam. Kiedy chciałam zrobić lalce kamizeleczkę, to było bardziej niż pewne, że wyjdzie z tego jakaś nieforemna falbana lub beret...
Dzisiaj podobają mi się te szydełkowe kwiatki i owoce, które pokazuje m.in. team hookok.com.
I mimo, iż te wzory są dość skomplikowane, dziwnym trafem nic nie knocę - jak chcę zrobić dynię, to będzie dynia, a nie falbana.
 Na pierwszym zdjęciu jesienny bukiet ze słonecznikiem w roli głównej. Urodę słonecznika podkreślają pomarańczowe kolorki  lilii i aksamitki. Dwie stokrotki trochę rozjaśniają te dość intensywne rudości, a mała dynia z kwiatkiem i listkiem jest przysłowiową, jesienną "wisienką na torcie".


Dynia z listkiem i resztą bukietu wędruje na zabawę u Reni, choć jak zawsze nie ma tu nic prostego...

I tyle na dziś.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
16 comments
 Październik był u mnie dość intensywny. Sprawy rodzinne i zdrowotne przeplatały się niczym jakiś życiowy przeplataniec. Kończyłam też duży frywolitkowy projekt, dzięki czemu mogłam zachować nieco dystansu do spraw, na które nie mam wpływu.


Dyniowa podkładka pod kubek 

Dzisiaj mała dyniowa podkładka pod kubek zainspirowana twórczością teamu hookok.com. Uwielbiam kupować kubki, ale staram się mieć ten nałóg pod kontrolą, bo na cóż mi tony kubków, skoro z reguły jestem w domu sama lub z synem...Jednak czasami nie mogę się oprzeć i ulegam pokusie;)

 Ostatnio nabyłam takie kubki z motywem jesiennych dyń i liści. Pomyślałam, że kawa będzie lepiej smakować w towarzystwie uroczej szydełkowej podkładki. Widziałam takie podkładki na filmikach hookok.com, ale były z kwiatkami, a ja chciałam czegoś jesiennego, więc zrobiłam małą dyńkę z listeczkiem . Dorobiłam podkładkę w kolorze śmietankowym (Muza 10). Podkładka nieco faluje na brzegach, ale wygląda to nawet fajnie, więc nie przejmuję się takim drobiazgiem. 


 Jeśli ktoś wyprodukowałby więcej takich podkładek, może je złożyć w taki dekoracyjny sposób, jak widać to na zdjęciu i ułożyć np. w ozdobnym pudełeczku lub koszyczku. Taki mały pomysł na jesienny prezent. Ustawione w pionie takie dyniowe "beciki" wyglądają naprawdę bardzo dekoracyjnie i oryginalnie.



Dyniowa produkcja wędruje na zabawę u Splocika.


I tyle na dziś.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)
Share
Tweet
Pin
8 comments
 Jesień rozgościła się w ogrodach, ale róże nie dają za wygraną kwitną dalej, zachwycając swoimi kolorami i pięknem. O dziwo, hortensje też mam jeszcze w pełnym rozkwicie, bo po wiosennym ostrym mrozie kilka przemarzło na czubkach, a miały już zawiązki kwiatowe, więc myślałam, że już po nich, a trzy tygodnie temu wypuściły nowe gałęzie i zaczęły kwitnąć, co bardzo mnie cieszy, bo lubię hortensje.


Rosa Couture Tilia -na szydełku

Dzisiaj najpierw róża dla Reni - na zabawę Coś prostego. Przyznam, że ta róża aż taka prosta nie jest, ale nie mogłam się jej oprzeć i musiałam ją zrobić.
Róża powstała z inspiracji blogiem i kanałem na YT teamu hookok.com. Uwielbiam oglądać ich szydełkowe inspiracje przede wszystkim roślinne, ale tworzą też doniczki, wazony, dekoracje halloweenowe, jesienne czy bożonarodzeniowe. 



Róża Couture Tilia została wyhodowana w Japonii w 2010 roku i ceniona jest wśród pasjonatów róż przede wszystkim za charakterystyczny jakby postrzępiony brzeg płatków i ułożenie ich na  kształt kwitnącego lotosu. Ma intensywny zapach. Kolorki to jasny fiolet i blady róż. 
No cóż, u mnie róż aż taki blady nie jest, ale myślę, że wygląda ślicznie. Kwiat wykonany jest techniką Afghan stitch, czyli  niezamkniętych oczek. Jest to technika, której ciągle się uczę, ale ma ona ogromny potencjał, więc nie żałuję czasu poświęconego na naukę.

Zabawa u Reni - Coś prostego i wyjście ze strefy komfortu.

 U mnie każda praca szydełkowa jest pewnego rodzaju wyjściem ze strefy komfortu, bo robię rzeczy coraz bardziej zaawansowane, których wcześniej nie znałam. I przyznam się, że te szydełkowe kwiaty naprawdę sprawiają mi ogromną satysfakcję, szczególnie kiedy uda się zrobić roślinę tak, jak powinna wyglądać:)

Podziękowanie dla Lidki z Misiowego zakątka

Brałam udział w zabawie "Kwiatowy alfabet" w Misiowym zakątku i mimo iż nie zrobiłam 20 kwiatków, organizatorka zabawy -Lidka- wyróżniła moje szydełkowe kwiatki.
Dziękuję za wspaniałą paczuszkę pełną prezencików i przydasi :)


I tyle na dziś:)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)





Share
Tweet
Pin
14 comments
Przysnęłam w sierpniu z blogowymi postami. Zdarza się, ale biorę się w garść i publikuję kolejny wpis.

Rozważania o czterech porach roku

Miesiąc temu, czyli gdzieś w połowie lipca byłam w pobliskiej galerii handlowej. Jak już byłam, to i zajrzałam do kilku sklepów, raczej dla inspiracji niż z potrzeby czynienia zakupów. Zajrzałam i popadłam w lekką konsternację. Półki w Pepco, Kiku i kilku innych sklepach uginały się od wszelakich ozdób jesiennych. Były plastikowe i ceramiczne grzyby, dynie, jakieś listki i sztuczne chryzantemy i inne kwiaty w jesiennych kolorkach. Były jeżyki w różnych rozmiarach, kubki z jesiennymi motywami i inne jesienne "dobra". I tak stałam w lekkim stuporze przed tymi jesiennymi półkami w środku lata i zastanawiałam się nad sensem, a może bezsensem tych lipcowych dekoracji, które cieszyłyby oko we wrześniu... Rozumiem, że we wrześniu sklepy zawalą się towarem na Święto Zmarłych i bożonarodzeniowymi ozdobami. 

Rozumiem marketingową stronę sprzedaży tych sklepów, bo to jest ich główne zadanie -sprzedać jak najwięcej, ale jako indywidualny odbiorca nie chcę w środku lata grzybów i dyni, nie chcę na początku jesieni bombek, choinek, reniferów i Mikołajów...


Chcę od połowy listopada czuć atmosferę nadchodzących świąt, chcę wiosną cieszyć się wiosną -zajączkami, kwiatkami i cukierkowymi kolorkami, chcę latem sycić się żywymi kolorami, kwiatami, pszczołami, motylami, morskimi motywami, żniwami z oddali. A jesienią napawać się kolorami spadających liści, ciastem dyniowym, przytulnym kącikiem z książkami i rozgrzewającą herbatą... I myślę, że większość ludzi -nawet jeśli nie wyartykułuje swoich sezonowych pragnień, to jednak je ma. 

Oczywiście, znam ludzi, dla których Boże Narodzenie w lipcu to tradycja, łącznie ze stojącą w salonie choinką bez igliwia, ale za to ze światełkami. Trochę się pocieszam, że to wyjątki, bo wyjątki muszą być, aby potwierdzić tę przysłowiową regułę. Prawda?

Bukiet pełen słońca

I właściwie to wszystko na dziś. Jest środek lata, więc wstawiam bukiet pełen kolorów i słońca. na jesienne ozdoby przyjdzie czas... Bukiet z szydełkowych kwiatków, które zapewne znacie, lubicie i macie we własnych ogródkach - poza liściem monstery, o której będzie osobny post;)
Dopiero teraz zobaczyłam, ze jednego kwiatka w ogóle nie widać. A szkoda...

Poniżej kwiatki, które na co dzień cieszą moje oczy w niewielkim ogródeczku, jaki posiadam. Oczywiście to nie wszystkie moje kwiatki, ale te akurat kwitą dość bujnie. Są słodko pachnące jeżówki w różnych kolorkach, zapomniany heliotrop o zapachu wanilii, miniaturowy słonecznik, goździczki, mięsista i nieco włochata rudbekia Gold Amarillo...


Słoneczny bukiet wędruje do Splocika na zabawę Małe dekoracje. 



I tyle na dziś.

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)



 

Share
Tweet
Pin
14 comments
Kwiaty są zawsze piękne. Zachwycają swoimi kształtami, kolorami i zapachem. Mogę siedzieć w ogródku i patrzeć na nie w cichej zadumie i ciągłym zachwycie nad nieskończonością piękna zaklętego w kwiatach. 

Kilka słów o kwietniku

A obok po jasnych kwiatkach mięty mojito spaceruje biały pająk kwietnik, który potrafi zmieniać kolor jak kameleon. Fakt, ze nie robi tego szybko i nie powodują nim emocje, tylko praktyczna strona życia. Jak siedzi na białych kwiatach, to jest biały. Jak zmienia miejscówkę , to jest brązowy lub żółtawy. I co ciekawe tę niezwykłą umiejętność zmian kolorków posiadają tylko samice. Och, rozpisałam się o pająkach, zapominając, że większość ludzi się ich boi lub brzydzi... Szkoda, bo niektóre są naprawdę piękne.


Szydełkowe rozważania

Ostatnio dość intensywnie szkoliłam swoje umiejętności machania szydełkiem i śmiało mogę powiedzieć, że idzie mi coraz lepiej. Afghan stitches mam już dość dobrze opanowane w dwóch wersjach. Zapewne wersji jest więcej, ale mi na razie wystarcza to, co już umiem. Zainspirowana bogatą twórczością teamu www.hookok.com, zrobiłam taki oto skromny bukiecik z podwójnym jaskrem w roli głównej. Biały tulipanek, różowe stokrotki, gałązka białej lawendy i trochę zielonych trawek i listków dopełniają całości.

Kwiatki zrobiłam nitkami Muza 20, Kaja 15 i Muza 50, którą wykorzystuję do robienia środków kwiatków lub pręcików. Do tych nitek używam szydełek 0,6 i 0,85. 
Bukiecik nie jest duży, bo cienkie nitki wymuszają mniejszy rozmiar kwiatków i listków.




Uwaga - jeśli boisz się pająków, nie patrz ;)

 I na koniec zdjęcie dla odważnych - mój śliczny tłuścioszek -pająk kwietnik, który zamieszkał najpierw na białych pelargoniach, ale po kilku tygodniach przeniósł się na miętę i siedzi na niej, łapiąc przede wszystkim muchy:)  Czy te malutkie oczęta mogą kłamać?


I tyle na dziś.

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
15 comments

 

Szydełkowe kwiaty zaprzątają ostatnio całą moją uwagę. Podziwiam kunszt i pomysłowość autorki strony hookok.com , która tworzy niezwykłe kwiaty i rośliny z różnych zakątków świata, a potem komponuje z nich niesamowite bukiety, które lubię sobie pooglądać na jej blogu. Na początku byłam nieco zaskoczona ceną tych bukietów, ale kiedy zrobiłam swój pierwszy bukiet, przestałam się dziwić. Tworzenie szydełkowych kwiatów to zajęcie dość czasochłonne i pracochłonne, szczególnie dla osób takich jak ja, czyli dalekich od biegłości we władaniu szydełkiem:)  


Tak jak wspominałam wcześniej -na YT jest całe mnóstwo filmików, na których autorki pokazują krok po kroku, jak zrobić konkretny kwiat lub roślinę. Fakt, filmiki z reguły mają napisy w języku angielskim , ale jest to podstawowa terminologia z liczbą oczek.
 Do robienia kwiatków używam nici Kaja 15, Muza 20 i Muza 50 oraz Rhapsody 20 ze względu na fajne kolorki. Kaję 15 przerabiam szydełkiem 0,85, natomiast Muzę 20 szydełkiem 0,6. Autorki filmików na YT używają grubszych włóczek bawełnianych lub wełenek i szydełek od  numeru 2 w górę. Oczywiście, ich kwiatki są bardziej pełne i masywne, ale mnie się podobają takie, jak robię, mimo iż idealne nie są. Ciągle doskonalę umiejętność robienia Afghan stitch, bo różnie mi to wychodzi...

Kiedy bukiecik zapakuje się w celofan, wygląda naprawdę świetnie.



Lawendowy bukiet wędruje na zabawę do Reni - Coś prostego, mimo iż aż taki prosty nie jest i nie jest Ufokiem ani recyklingiem... Będzie za to miłym wspomnieniem lata i wakacji:)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
23 comments
 Gdyby ktoś kiedyś mi powiedział, że wkręcę się w robienie szydełkiem kwiatków, to raczej nie uwierzyłabym w to i pewno pod nosem uśmiechnęłabym się z niedowierzaniem... A jednak tak się stało. W zeszłym roku poczyniłam kilka miniaturowych roślin, ale ten rok - a nawet nie rok, tylko ostatnie 2 miesiące to istne kwiatowe szaleństwo w moim życiu. 



Kwiatowy alfabet

Kwiatki prezentowane dzisiaj powstały na zabawę u Lidki, dlatego są to konkretne roślinki. jest czerwone anturium, różowy tulipanek, liść monstery, kwiat orchidei różowo-biały, biały goździk, dwa rodzaje małych różyczek - ciemnoróżowe i żółte, irys biało-fioletowy i miniaturowy słonecznik. 
Kwiatki wykonane są z nitek Muza 20, 50 , Rhapsody 20 i Kaja 15. 
Sięgnęłam po Kaję 15, bo niektóre kolorki są  fajne. Używam do niej szydełka 0,85. 


 Skąd wzory  kwiatów?


Ogromną inspiracją  dla przeróżnych kwiatowych pomysłów jest blog - hookok.com i jej kanał na YT. Na YT subskrybuję kilka innych kwiatowych kanałów i korzystam z filmików ich autorek. Bardzo fajnie robi się goździki. Równie ciekawe są irysy i nie wymagają żadnych większych umiejętności szydełkowych. Nieco bardziej skomplikowane jest anturium, bo trzeba umieć robić reliefy. Natomiast orchidea wymaga umiejętności przerabiania tzw. Afghan stitch lub oczek niezamkniętych... Pozostałe kwiatki też robi się w miarę prosto. Fakt, że wymagają nieco uwagi w liczeniu oczek, ale w szydełkowaniu, frywolitce czy robieniu na drutach to rzecz normalna :)

Pod spodem  robocze zdjęcie z kwiatkami. Niektóre nie mają owiniętych nitek do końca, bo być może dorobię do nich jeszcze listki -w zależności od bukietu, w którym się znajdą.


Bukiet wędruje na zabawę  Kwiatowy alfabet i podsumowując wcześniejsze kwiatowe wpisy i ten, stwierdzam, że zrobiłam już 15 kwiatków z listy Lidki.


Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)



P.S.
Dla osób zainteresowanych wzorem lawendy z poprzedniego wpisu podaję link do Pinteresta, gdzie jest ten wzór - Pin na Haft krzyżykowy/ Cross stitch. Po kliknięciu pokazują się również dwa pozostałe wzory z tej serii.
Share
Tweet
Pin
18 comments
 Dzisiaj  szydełkowy bukiecik kwiatków, w którym prym wiodą chwasty polskie. Doskonale znane z rodzimych pól, łąk, obrzeży dróg i ogródków.


Kwiaty i chwasty

W ubiegłym roku zrobiłam kilka roślinek, m.in. truskawki, niezapominajki, stokrotkę. Robienie roślin szydełkiem wydawało mi się trudne. Nie zawsze widziałam oczko, w które powinnam była się wkłuć i było prucie... Teraz jest inaczej. Wciągnęłam się w te kwiatki i robienie ich sprawia mi ogromną przyjemność. Czasami robię coś z filmików na YT, ale potem stwierdzam, że przy cienkiej nitce należy coś tam zrobić inaczej i lekko modyfikuję wzór. Oczywiście, te moje "poprawki" zapisuję sobie, żeby w przyszłości móc odtworzyć wzór we właściwej formie.
 Na YT możecie znaleźć praktycznie wszystkie kwiaty i wiele roślin, jakie znacie. Dzisiaj pokazuję tylko fragment tego, co zrobiłam w ostatnim czasie. Kuszą mnie cudowne bukiety, które pokazują kobitki na YT lub Etsy. Fakt, że robią je z grubszych włóczek -czasami bawełnianych, czasami wełenek... Rośliny wydają się przez to bardziej pełne i dorodne;)
Ja swoje roślinki robię z kordonków Muza 20, 50 i Rhapsody 80. Czasami w jednym kwiatków wykorzystuję wszystkie trzy rodzaje nitek.
Dzisiaj w bukieciku znajdziecie bratka, żonkila, mak, chaber, tasznik i mniszka, do którego dorobiłam biały "dmuchawiec".

A poniżej zestawienie kwiatków, które zrobiłam w ramach zabawy z Kwiatowym alfabetem w -Misiowym zakątku -banerek z boku bloga.
Mój kwiatowy alfabet jest już nieco większy i ma czasami inne  kwiatki niż zaproponowała Lidka.

Udanego weekendu :)
Anetta (Jamiolowo)

 

Share
Tweet
Pin
28 comments
Older Posts

O mnie

Moje zdjęcie
Anetta (Jamiolowo)
Zainteresowań mam wiele - lubię twórczość handmade, bo urzeka kolorami, wzorami, formami i nieograniczonymi możliwościami wyobraźni :) Ponadto czytam, bo lubię...
Wyświetl mój pełny profil

Translate

Kurs frywolitki

Kurs frywolitki

Tu jestem

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest

Facebook

Jamiołowo

Wyświetlenia

Kategorie

  • decoupage
  • frywolitka
  • handmade
  • scrapbooking

Obserwatorzy

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (10)
    • ▼  lutego (5)
      • Nałóg i muffina
      • Jeden pingwin i trzy techniki
      • Lutowe serce
      • Podsumowanie Nici, nitek i niteczek -styczeń
      • Nici, nitki i niteczki - luty
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2025 (39)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (3)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2024 (11)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2023 (20)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2022 (25)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2021 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2020 (21)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (28)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (4)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (53)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (4)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (91)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (3)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2016 (95)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (9)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2015 (72)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (8)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (9)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (7)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Wszystkie teksty , zdjęcia i projekty są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich rozpowszechnianie i kopiowanie bez mojej wiedzy.

Najnowsze posty

Etykiety

handmade frywolitka scrapbooking decoupage kartka szydełkowanie czekoladownik album shabby chic vintage wielkanoc serwetka crochet tatting anioł dom styl rustykalny kurs frywolitki masa solna styl prowansalski amigurumi biżuteria grudniownik haft kurs kwiatowy kurs robienia albumu chusta wiklina papierowa krajki książka

Popularne posty

  • Kurs frywolitki od podstaw
      Frywolitka czółenkowa od podstaw Tak jak już wcześniej wspominałam, przygotowałam kurs frywolitki czółenkowej od podstaw dla osób, któ...
  • Wiosenny aniołek - kurs
    Niby jeszcze mamy zimę, ale chyba już większość z utęsknieniem wypatruje wiosny. Dlatego pomyślałam sobie, że pokażę takiego wiosennego anio...
  • Mniszek - zmora trawnika?
     Mniszek lekarski lub mlecz pospolity - dla jednych lecznicze ziele, dla drugich kwiatek na wianki, a dla jeszcze innych zmora trawnika. A.....

***

***

Tu zaglądam...

  •  Le Blog de Frivole
    Edda's Heart One Last Time - and UP and DOWN Joins
    13 godzin temu
  • Frywolitki, Tatting, Chiacchierino
    Renulkowa Wiosna 2026 - Renulek's Spring Doily 2026 - okrążenie 1 i 2
    1 dzień temu
  • muskaan's T*I*P*S
    a new heart pattern
    4 dni temu
  • Kołderkowe kwadraciki i nie tylko
    Lutowe nitki ,niteczki
    1 tydzień temu
  • to co lubię ..
    Kończę.......
    1 tydzień temu
  • Syndrom Kury Domowej
    Walentynki ..................
    1 tydzień temu
  • Obrazy haftem malowane u Agnieszki
    376. Szkatułka
    1 rok temu
  • My garden - my life
    Karteczkowo ponownie.
    2 lata temu
  • タティングレース便り ~アトリエ さかみち~
  • Moje, splocikowe oczka - lewe, prawe i...
  • Splecione nitki i słowa
  • Tatting by the Bay
Pokaż 10 Pokaż wszystko

Klauzula dot.RODO

Administratorem danych osobowych jest autor bloga Jamiolowo –Anetta Liszkowska. Dane podane w formularzu kontaktowym zostaną przetworzone w celu udzielenia odpowiedzi na zapytanie (link do Polityki prywatności).

Nici, nitki i niteczki

Nici, nitki i niteczki

Małe dekoracje

Małe dekoracje
facebook instagram pinterest bloglovin

Created With By ThemeXpose & Blogger Templates