Ostatnio mam ochotę na jesienne kolorki i było mi nieco przykro, kiedy nie znalazłam w moich uszczuplonych ostatnio zapasach pomarańczowej wełenki lub włóczki. Pomarańczowy kolor lubię oglądać na przebarwiających się drzewach lub na dyniach, ale niekoniecznie na sobie, stąd brak takiego kolorku w niewielkim zapasie włóczek, jaki posiadam.
Nie mając odpowiedniego koloru, zdecydowałam się na nieco ciemniejszy, ale też ładny. Na drutach nr 2,5 zrobiłam liska, zaczynając od głowy i schodząc w dół wraz z tułowiem. Cztery łapki zrobiłam techniką I-cord, czyli splotem wykonywanym na drucie pończoszniczym bez odwracania robótki. Dla niewtajemniczonych dodam, że wszystkie oczka przesuwa się z jednej strony na drugą i przerabia na prawo. I powtarza się to, aż do uzyskania odpowiedniej długości "sznureczka", czyli łapek liska:). Przyszyłam te niby nóżki, dorobiłam mordkę i uszka, wyszyłam ciemnobrązową i białą nitką detale, czyli plamki, oczka, kropki, cętki... Dorobiłam na drutach ogon i lisek gotowy.
Nie jest za duży -ma ok. 10cm wysokości i robi się go naprawdę bardzo szybko. Wokół szyi obwiązałam mu szaliczek, żeby nie dopadły go jesienne chłody. Można go też nieco wyczesać, wtedy będzie bardziej sierściasty :D
Lisek wędruje na zabawę u Splocika Małe dekoracje
Lisek jest brązowy, a więc spełnia jedną z wytycznych zabawy i jest małą ozdobą np. zawieszką do torebki lub plecaka. Cytat mimo, iż bardzo twórczy, tym razem nie pasuje do moich działań...
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)




4 comments
Lisek jest uroczy i smakowita dynia :)
OdpowiedzUsuńPatrząc na robótki dziane, jest mi trochę smutno, że nie robię już na drutach, ale takie są koleje życia - przychodzi czas, że z pewnych robótek trzeba rezygnować.
Miło mi, że bawisz się u mnie :)
Twój link i fotka znajdą się w podsumowaniu października.
Pozdrawiam ciepło
Lisek jest uroczy, wspaniale wpisuje się w zabawę u Splocika.
OdpowiedzUsuńSłodki ten Twój lisek ,podziwiam za te małe robótki, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPodziwiam Cię za dzierganie na tak cienkich drutach , je bym się chyba nie odważyła, zresztą za takie druty to się nawet nie łapię, ale co kto lubi Widać że Ty lubisz małe robótki chyba Ci to zostało po frywolitce. Fajny ten Twój lisek, jako zawieszka będzie idealny !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)