Muffinowy powrót do natury
Zachęcona lekkim powodzeniem z haftowanymi bukiecikami postanowiłam wyhaftować coś jeszcze większego niż 12 bukiecików w wersji mini. Obejrzałam sobie piękne wzory hafciarskie na Etsy. Co jeden to piękniejszy i po długim namyśle zdecydowałam się na zakup jednego, który składa się 12 jesiennych muffinek. Urzekł mnie wzór i cudne jesienne kolorki, ale okazało się, że całość jest dość duża -w zależności od kanwy - między 54 cm a 42 cm, więc postanowiłam zachować zdrowy rozsądek i tym razem nie rzucać się na głęboką wodę. Wybrałam muffinkę, która szczególnie mi się podoba i postanowiłam na początek wyszyć jedną sztukę.
Miało być zdroworozsądkowo i spokojnie, ale nie było. Bukieciki i wazoniki okazały się przy muffinkowym cieście małym drobiazgiem niewartym uwagi... Ciągłe zmiany kolorów po 2-3 krzyżykach, kolorki różniące się tylko jednym tonem i ciemnobrązowe nitki przeplecione z czarnymi okazały się moim nowym koszmarem. Nie wiedziałam, czy te prążki na muffinie lepiej wyszywać w pionie czy w poziomie...Siedziałam i liczyłam każdą kratkę po dwa razy, żeby się nie pomylić. A wydrukowany wzór na koniec wyszywania wyglądał jakby został zagryzmolony w ataku szału jakiegoś długopisowego wariata.
Etapy pracy
Listek był miły i kolorowy. Wydawało mi się, że jabłuszko będzie proste i szybkie, ale niestety okazało się trochę duże i nudne;) Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo da mi popalić muffinka ze swoim karbowanym brzegiem...
Nie wiem, czy moje hafciarskie zapędy rozwiną się bardziej - być może nie... Czuję, że potrzebowałam lekkiej zmiany po frywolitce, którą zajmowałam się bardzo intensywnie przez ostatnie 3 lata - co widać na moim instagramowym profilu. Teraz potrzebuję trochę więcej kolorów i kreatywnych możliwości, stąd to nagłe zainteresowanie krzyżykami.
Jabłuszkowy haft poczeka jeszcze na oprawienie, a na razie wędruje na zabawę Nici, nitki i niteczki.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)






11 comments
Piękna mufinka :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny haft dzieki tym "trudnym" odcieniom
OdpowiedzUsuńPiękna muffinka powstała. Taak,zmiany koloru potrafią wykończyć. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAnetko, ależ się uśmiałam, czytając o Twojej muffinkowej przygodzie! 😊 „Długopisowy wariat” i liczenie każdej kratki po dwa razy brzmią jak coś, co każda hafciarka zna aż za dobrze. 😉 A mimo tych wszystkich zmian kolorów i drobnych krzyżykowych złośliwości efekt jest naprawdę piękny! 🍎🍂
OdpowiedzUsuńPodoba mi się też to, że dałaś sobie przestrzeń na zmianę po tylu latach intensywnej frywolitki. Czasem właśnie taka mała odskocznia, nowe kolory i zupełnie inna technika potrafią dać mnóstwo radości i świeżej energii. ❤️ Jestem bardzo ciekawa, czy na tej jednej muffince się skończy, czy jednak jesienne kolorki wciągną Cię na dobre. 😄
Pięknie Ci wyszła — i zdecydowanie masz powód, żeby być z siebie zadowoloną! 🌿🧵🍎
Jaka piękna i apetyczna jabłuszkowa muffinka ❤️ Ciekawa jestem kolejnych jedenastu 😊
OdpowiedzUsuńTa muffinka jest niesamowita, wierzę że papilotka dala w kość a efekt jest Wow.Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńPiękny haft ♥ I ten motyw ;) Idealnie na okres jesienny. Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Piękny hafcik wykonałaś :)
OdpowiedzUsuńDoskonale rozumiem Cię i biję Ci brawo za pokonanie trudów z odcieniami nitek.
Pozdrawiam ciepło
Cudowna muffinka, myślę że będą następne do serii 🙂podziwiam za te wszystkie niespodzianki 🙂
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
Piękna muffinka. Ślicznie Ci wyszła. 💖
OdpowiedzUsuńWow faktycznie duże te mufinki ale cudowne.... naprawdę warte pracy ale ciekawi mnie też co z nich ostatecznie wyczarujesz 😀
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)