Muffinowy powrót do natury

by - czwartek, września 17, 2026

 Zachęcona lekkim powodzeniem z haftowanymi bukiecikami postanowiłam wyhaftować coś jeszcze większego niż 12 bukiecików w wersji mini. Obejrzałam sobie piękne wzory hafciarskie na Etsy. Co jeden to piękniejszy i po długim namyśle zdecydowałam się na zakup jednego, który składa się 12 jesiennych muffinek. Urzekł mnie wzór i cudne jesienne kolorki, ale okazało się, że całość jest dość duża  -w zależności od kanwy - między 54 cm a 42 cm, więc postanowiłam zachować zdrowy rozsądek i tym razem nie rzucać się na głęboką wodę. Wybrałam muffinkę, która szczególnie mi się podoba i postanowiłam na początek wyszyć jedną sztukę.


Miało być zdroworozsądkowo i spokojnie, ale nie było. Bukieciki i wazoniki okazały się przy muffinkowym cieście małym drobiazgiem niewartym uwagi... Ciągłe zmiany kolorów po 2-3 krzyżykach, kolorki różniące się tylko jednym tonem i ciemnobrązowe nitki przeplecione z czarnymi okazały się moim nowym koszmarem. Nie wiedziałam, czy te prążki na muffinie lepiej wyszywać w pionie czy w poziomie...Siedziałam i liczyłam każdą kratkę po dwa razy, żeby się nie pomylić. A wydrukowany wzór na koniec wyszywania wyglądał jakby został zagryzmolony w ataku szału jakiegoś długopisowego wariata.


Etapy pracy

Listek był miły i kolorowy. Wydawało mi się, że jabłuszko będzie proste i szybkie, ale niestety okazało się trochę duże i nudne;) Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo da mi popalić muffinka ze swoim karbowanym brzegiem...



Ogólnie jestem z siebie zadowolona. Ten haft ponoć nie wymaga backstitches, ale nie wiem. Zobaczę później, czy warto je robić, czy nie...

Nie wiem, czy moje hafciarskie zapędy rozwiną się bardziej - być może nie... Czuję, że potrzebowałam lekkiej zmiany po frywolitce, którą zajmowałam się bardzo intensywnie przez ostatnie 3 lata - co widać na moim instagramowym profilu. Teraz potrzebuję trochę więcej kolorów i kreatywnych możliwości, stąd to nagłe zainteresowanie krzyżykami. 

Jabłuszkowy haft poczeka jeszcze na oprawienie, a na razie wędruje na zabawę Nici, nitki i niteczki.


Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)

You May Also Like

11 comments

  1. Bardzo ładny haft dzieki tym "trudnym" odcieniom

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna muffinka powstała. Taak,zmiany koloru potrafią wykończyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Anetko, ależ się uśmiałam, czytając o Twojej muffinkowej przygodzie! 😊 „Długopisowy wariat” i liczenie każdej kratki po dwa razy brzmią jak coś, co każda hafciarka zna aż za dobrze. 😉 A mimo tych wszystkich zmian kolorów i drobnych krzyżykowych złośliwości efekt jest naprawdę piękny! 🍎🍂

    Podoba mi się też to, że dałaś sobie przestrzeń na zmianę po tylu latach intensywnej frywolitki. Czasem właśnie taka mała odskocznia, nowe kolory i zupełnie inna technika potrafią dać mnóstwo radości i świeżej energii. ❤️ Jestem bardzo ciekawa, czy na tej jednej muffince się skończy, czy jednak jesienne kolorki wciągną Cię na dobre. 😄

    Pięknie Ci wyszła — i zdecydowanie masz powód, żeby być z siebie zadowoloną! 🌿🧵🍎

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna i apetyczna jabłuszkowa muffinka ❤️ Ciekawa jestem kolejnych jedenastu 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta muffinka jest niesamowita, wierzę że papilotka dala w kość a efekt jest Wow.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny haft ♥ I ten motyw ;) Idealnie na okres jesienny. Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny hafcik wykonałaś :)
    Doskonale rozumiem Cię i biję Ci brawo za pokonanie trudów z odcieniami nitek.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna muffinka, myślę że będą następne do serii 🙂podziwiam za te wszystkie niespodzianki 🙂
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna muffinka. Ślicznie Ci wyszła. 💖

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow faktycznie duże te mufinki ale cudowne.... naprawdę warte pracy ale ciekawi mnie też co z nich ostatecznie wyczarujesz 😀

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)