Art journal -nowa pasja

by - wtorek, czerwca 19, 2018

Art journal, czyli z czym to się je?


Od kiedy pamiętam rysowałam wymyślone historie, potem -kiedy trochę lepiej opanowałam sztukę pisania -pisałam wymyślone historie... Jednak ani rysowanie, ani pisanie nie były dla mnie w pełni satysfakcjonujące. Jednemu czegoś brakowało i drugiemu czegoś brakowało. Nie chciałam rysować komiksów, bo po prostu mnie to nie kręci. Szukałam czegoś, co sprawi, że połączenie tych dwóch czynności będzie jak  magia, dzięki której uda mi się wypowiedzieć to, co niewypowiedziane i pokazać to, co nieuchwytne,  m.in. emocje kłębiące się w duszy, ulotne wrażenia, zwiewne wspomnienia.

róża w stylu barokowym

Podstawy art journalingu

Założenia art journalingu są proste i nieskomplikowane - można prowadzić swój journal, jak się chce, bo tutaj nie ma żadnych reguł. Można wykorzystać wszystkie techniki, jakie się zna lub nie zna ;) Można posiłkować się wszystkimi dostępnymi materiałami, jakie się posiada - zdjęciami, ilustracjami z czasopism, wstążkami, sznurkami, tasiemkami, suszonymi roślinami itd... Możesz wykorzystywać budujące hasła, motta, fragmenty poezji lub samemu tworzyć inspirujące wpisy -krótsze lub dłuższe, bardziej ogólne lub osobiste, smutne lub radosne... Art journaling jest nie tylko formą terapii, dzięki której można uporać się z różnorodnymi problemami, jest również metodą rozwijania własnej kreatywności.
strona z art journala z wierszem Gałczyńskiego

Proces twórczy


Kiedy zaczniesz  tworzyć stronę w swoim journalu, nie będziesz wiedzieć, w jakim kierunku  zmierzasz. Można powiedzieć, że to journal poprowadzi cię po twórczej drodze. Brzmi ciekawie, prawda?
Moje doświadczenie z art journalingiem jest stosunkowo świeże, ale już na tym wstępnym etapie zauważam, że sam proces tworzenia wpisu jest równie ekscytujący, co gotowa strona w journalu. Nie warto się przejmować, gdy coś nie wychodzi... Bo tak jak napisałam - tutaj wszystkie chwyty są dozwolone, a więc nie ma czegoś takiego jak pomyłka.
różne techniki -akwarela, akryle, stemple i in.

Mój art journal

Art journal zrobiłam od podstaw z kart dużego bloku akwarelowego, które zszyłam i  ozdobiłam prowizoryczną okładką. Oczywiście, nie trzeba wszystkiego robić od podstaw -można kupić gotowy zeszyt, notes, szkicownik lub  wykorzystać starą książkę. Ja zdecydowałam się na blok akwarelowy, bo wiem, że w moim art journalu będzie dużo się działo i niejedna tubka farby wsiąknie w papier. Poniżej widać różne techniki, które zastosowałam -malowanie akrylami, akwarelą, wydzieranka, stemple i in. Pierwowzorem barokowej damy jest kobieta z XVII-wiecznej akwaforty. W ramce znajduje się fragment Ballady o nocy czerwcowej K.I. Gałczyńskiego. Jak widzicie pełno na stronie złoceń, 'klejnotów', detali  i zdobień, czyli barok pełną gębą ;)

niezwykła róża w rozkwicie

dama w stylu barokowym

Zaproszenie do Art Piaskownicy

Tą barokową damą zapraszam was na kolejne wyzwanie w Art Piaskownicy -tym razem dość niezwykłe, bo dotyczące stylu barokowego, w którym przerost formy nad treścią był swoistą normą. Szczegóły wyzwania  i inspiracje dziewczyn z DT znajdziecie tutaj. Zapraszam:)

Pozdrawiam,
Anetta

You May Also Like

14 comments

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem!
    Zainspirowałaś mnie, może to temat do moich wierszy? hmm
    Będę pilnie śledzić Twoje poczynania. I muszę poczytać o tym więcej.
    Art Journal przepiękny - barok jak nic!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anetko coś pięknego powstaje -jestem o tym przekonana na 100%
    uwielbiam klimaty vintage, może barok jest ciut za bogaty, ale takie prace mają to do siebie, że to my jesteśmy je tworzymy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa ta Twoja stronka art jurnalu. Niestety to już nie moje klimaty, to trzeba czuć w duszy, inaczej nie ma sensu.
    Gratuluje bardzo udanego debiutu w nowej technice.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza stronka bardzo mi się podoba już podziwiałam w Art. -piaskownicy.Ciekawa jestem następnych stron.Zgadzam się z Anią -to trzeba czuć czyli mieć artystyczną duszę.Życzę ciekawych pomysłów na ten album.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ta praca jest niesamowita:) podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, Impressive start ! I love the soft details of your style here.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie napisałaś ! Kiedyś tworzyłam swój art journal i wtedy była to dla mnie właśnie forma terapii. Było kilka spraw, z którymi musiałam się zmierzyć. Teraz przymierzam się do tworzenia art. journalu na nowo. Stara księga już czeka, by ją przemienić w piękny journal.
    Twój wpis do art. journala - piękny i niesamowity ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny sposób na wyrażenie siebie i zatrzymanie ulotnych wrażeń. Od dłuższego czasu rozmyślam nad formą, która pozwoliłaby mi "pozbierać" przemyślenia, wspomnienia, wrażenia i w interesujący sposób je przedstawić. Myślę, że Art journal doskonale by się w takiej roli spełnił. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja artystyczna dusza do takich tematów jakoś się na razie nie wyrywa, widać skażona jednak matematycznym realizmem:-) Wpis piękny i bogaty jak na barok przystało. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie, dzieje się dużo ! z wielką przyjemnością obejrzałam Twój wpis nie tylko do Art journala, ale też o tej formie wyrażania siebie. Podziwiam i pozdrawiam dziękując jednocześnie za przesyłkę:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna praca i na temat. nie próbowałam tej formy bo dla mnie chyba za trudna ale ty poradziłaś sobie świetnie. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  12. Anetko piękna ta twoja nowa pasja. Wspaniała ta róża i dama, tyle detali w jednym miejscu. Podziwiam i chcę więcej. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjny debiut, Anetto!
    Szczerze podziwiam tego typu prace, bo u mnie zawsze bardzo przyziemnie...
    Pozdrawiam wakacyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.