Anne Orr - spotkanie z frywolitką

by - sobota, lutego 01, 2020

Anne Orr -spotkanie z frywolitką

Dzisiaj kolejny wpis z cyklu Spotkanie z frywolitką. Miał być dzisiaj gość - żywy i prawdziwy, ale po miesięcznej wymianie e-mailowej korespondencji odmówił prezentacji siebie i swojego bloga, którego nazwę i zawartość zmienił w ostatnim miesiącu bodajże czterokrotnie (!). Mimo iż przygotowałam wpis i  zrobiłam zaproponowaną przez gościa śnieżynkę, by ją wam pokazać, machnęłam ręką. Nie, to nie...
Z powodu tych nieprzewidzianych zawirowań przez ułamek sekundy zastanawiałam się, czy warto się angażować w ten - jakby nie patrzeć - niszowy projekt, bo niewiele osób interesuje się  frywolitką. Ale za to ci, którzy lubią frywolitkę, to prawdziwi pasjonaci tej dziedziny rękodzieła, więc tym bardziej postanowiłam, że cykl Spotkanie z frywolitką będzie trwać. A jeśli zabraknie gości, to na pewno będą  wzory i frywolitkowe śnieżynki -oryginalne i legalne.


Anne Orr - niezwykła kobieta


Przedstawię dzisiaj postać historyczną, szczególną dla rozwoju frywolitki. Jest to Amerykanka - Anne Orr - niezwykła kobieta, która wpłynęła na kształt współczesnej frywolitki i której echa prac możemy dostrzec w wielu frywolitkowych projektach  tworzonych na całym świecie.

Anna pochodziła z Neshville w Tennesee. Tu żyła jej rodzina i tu Anne Champe urodziła się 17 kwietnia 1869r.
Tutaj też kształciła się w lokalnej szkole dla panien. Tu również znalazła męża -miejscowego przedsiębiorcę -Johna Huntera Orr'a. Anne zajmowała się szyciem, szydełkowaniem, frywolitką i innymi robótkami ręcznymi. Z czasem zaczęła projektować wzory i jak sama o sobie mówiła - była artystką. Stworzyła w okolicy prężnie działającą manufakturę, w której miejscowe kobiety szyły, supłały i dziergały wzory stworzone przez nią. Co ciekawe Anne, nie robiła swoich wzorów, ona je tylko tworzyła. Coraz częściej pojawiały się w prasie  publikacje o niej i jej wzorach. Z każdym rokiem Anne zyskiwała coraz większą sławę. Założyła firmę  Anne Orr Design Studio. Była prawdziwą businesswoman i kobietą sukcesu, co w tamtych czasach należało do rzadkości.
Zmarła 29 października 1946r.
Po jej śmierci rodzinny biznes, który stworzyła, upadł...


Dzisiaj możemy podziwiać jej oryginalne wzory w zachowanych czasopismach z początku XX wieku lub we współczesnych przedrukach, które zebrano m.in. w książce Tatting with Anne Orr (dostępnej np. na Amazonie).


Frywolitkowa śnieżynka z różą

Koniecznie zerknij na egzemplarz Tatting Book No 13 by Anne Orr (Neshville, Tennessee). Czasopismo ma format PDF-u. Na stronie 13 i 14 znajdują się tzw. medaliony i ich opisy. Zajmiemy się pierwszym z medalionów (nr 30). To nasza śnieżynka z różą w środku. Wzór jest prosty, łatwy i dość popularny, ale napisany językiem nieco archaicznym, dlatego pozwoliłam sobie nieco uwspółcześnić opis, który znajdziesz poniżej.
Jak zrobić różę, pokazywałam w swoim kursie frywolitki -lekcja 6.


Opis wzoru nieco zmodyfikowany i uwspółcześniony :


1ds = double stich, czyli 1 cały supełek

 Róża :
Kółko środkowe - R. 1ds, 1pikot ,(*2ds, pikot* powtórzyć 5 razy), 1ds -zamknąć kółko, odciąć nitkę.
Pierwszy rząd róży - łańcuch  Ch1. 7ds, połączyć z pikotem z kółka środkowego -kontynuować po obwodzie. Nie odwracać robótki w trakcie robienia róży!
Drugi rząd róży- łańcuch Ch2. 10 ds, połączyć z rzędem 1 w miejscu łączenia z pikotem.
Trzeci rząd róży - łańcuch Ch3. 13 ds i połączyć jw.
Ostatni rząd róży - łańcuch Ch4. 3ds, pikot, (*2ds, pikot* powtórzyć jeszcze 3 razy) 3ds, połączyć jw.

 W oryginale Anne Orr zaleca, by w Ch1. było 7ds, w następnym okrążeniu dodaje 1 ds. , a w trzecim 2ds.  

Wzór wokół róży:

*R. 6-6, RW
Ch. 3-2-2-2-2-3, RW*  Powtórzyć 3x, aby utworzyć motyw koniczynki. Przyłączyć wszystkie trzy kółka do pikota z pierwszego kółka.
Ch. 7+( łączyć z trzecim pikotem róży), 7.

[*R.6-6, RW
Ch. 3-2-2+ (połączyć z 3. pikotem z poprzedniego łańcucha) 2-2-3, RW.*  Powtórzyć 3x, aby utworzyć motyw koniczynki. Przyłączyć wszystkie trzy kółka do pikota z pierwszego kółka.
Ch.7+ (łączyć z 3.pikotem róży), 7.]
Powtarzać opis w nawiasach [...]  wokół śnieżynki jeszcze 4x, aby uzyskać 6-ramienną śnieżynkę.

 W razie wątpliwości zerknij na zdjęcie śnieżynki, na którym dość dobrze widać miejsca łączeń.
Osobiście w łukach przy koniczynce robiłabym po 4ds na początku i końcu łuku, zamiast proponowanych 3ds, aby wzór lepiej się układał, ale to tylko moja sugestia ;) Na zdjęciu widać lekkie naciągnięcie w tym właśnie miejscu, stąd moja propozycja zwiększenia ilości supełków na łukach.

Dziękuję wszystkim uczestniczkom zabawy.  Niebawem podsumowanie stycznia i frywolitkowej Sylwii. A jutro ogłoszenie wyników candy z papierami AltairArt w roli głównej.

Tyle na dziś,
Anetta


You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter

You May Also Like

21 comments

  1. Anetto, bardzo dziękuję za kolejne spotkanie z frywolitką! Wkrótce zabieram się do supłania :-)
    Przykre to, co piszesz - ta osoba mogła po prostu od razu odmówić, a nie zwodzić Cię przez miesiąc...
    Tym bardziej doceniam, że poświęcasz swój czas, wkładasz w ten cykl mnóstwo pracy i serce.
    Pozdrawiam serdecznie 😃

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że kontynuujemy cykl. Jak napisała wyżej Iwona, szkoda, że niektórzy nie rozumieją, że przygotowanie posta, śnieżīnki itd to nie jest 5 minut i nie cenią czasu i wysiłku innej osoby. Tym bardziej doceniam i obiecuję wysupłać kolejną śnieżynkę, tym bardziej że wzór śliczny :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Excellent write-up and lovely snowflakes ! So glad you persevered 💗👍💗
    If I remember correctly, split rings (not by this name, though) were first introduced in Anne Orr's publications. We are indeed fortunate to be able to learn from these tatting ancestors.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anetko przykro mi że tak ktoś paskudnie postąpił. Uważam że jeśli nie była gotowa na ten występ mogła od razu powiedzieć nie. Pomimo że frywolitki nie umię to podziwiam i zawsze na te Wasze śnieżynki spojrzę i podziwiac będę.
    Piękne śnieżynki. Swoją drogą jestem ciekawa jakby wyglądała ta z różą ale z dłuższymi ramionami. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykre, że ktoś nie potrafi uszanować Twojego czasu:(
    Przepiękne śnieżynki!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie umiem frywolitki a tylko zachwycam się tak pięknymi pracami!
    Szkoda, że ktoś Cię zawiódł:(
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Często ludzie nie pomyślą, że czas przygotowania wpisu rękodzielniczego wymaga przygotowania i takie zwodzenie jest po prostu niegrzeczne.
    Może przyjdzie moment, że ta osoba sama zgłosi się do Ciebie i zaproponuje rozmowę, a Ty jej nie odmówisz.
    Zamiast żywego spotkania, przybliżyłaś nam ciekawą postać i zaproponowałaś śliczną śnieżynkę.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieżynka Anne Orr w moim wykonaniu jest TUTAJ
      Powstaje inna śnieżynka, ale o niej napiszę w osobnym poscie.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  8. Interesuję się frywolitką, ale nie wykonuję, bo robi to moja mama. jestem w posiadaniu wielu frywolitkowych ozdób, więc nie czuję potrzeby sięgania po czółenko, czy igłę. Podziwiam jednaka ten koronkowy kunszt. Dziękuję za ten post, ponieważ nigdy nie wgłębiałam się w temat.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  9. Anetko nie przejmuj sie. Frywolitka to wcale nie jest projekt niszowy , przynajmniej wśród moich blogowych znajomych jest jej naprawdę sporo. Dzisiejsze śnieżynki są cudowne, szczególnie ta pierwsza, jest przepiękna. Trzymam za Was kciuki nadal bardzo podziwiam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Frywolitką zachwycam się od dawna i podziwiam niezmiennie na blogach u koleżanek jakie cuda tworzą. Niestety osobiście jeszcze "nie dorosłam" by zmierzyć się z tą trudną, aczkolwiek bardzo piękna techniką. Twoje śnieżynki są perfekcyjne i strasznie mi się podobają. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie chcę nikogo osądzać, ale przykre jest to co zrobiła, podoba mi sie jednak Twoje podejście- jest tyle pięknych wzorów, ze na pewno coś interesującego znajdziesz.
    Piękne śnieżynki, nie spotkałam sie (chyba) jeszcze z nimi, wiec tym chętniej spróbuję je wysupłać.
    Spokojnej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne! Ula obiecała mi pokazać frywolitkę w marcu jak się spotkamy. Bo aktualnie próby na nic ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne przyczyną niepowodzeń jest zbyt duże napięcie nitki na lewej dłoni, wtedy powstają supełki odwrócone... Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Uwielbiam frywolitki,ale one mnie nie:))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż, foch to foch, ale oczywiście Twojego czasu szkoda, najważniejsze że lecimy dalej😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się i dziękuję Ci za to, że ta przykra sytuacja nie zraziła Cię do prowadzenia zabawy :) Fajnie jest poznać również "historyczne" wzory :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)