Scrapbookingu było wiele...

by - niedziela, lutego 14, 2021

 Scrapbookingu było wiele....

Kiedy przez pół roku nie było mnie na blogu, wbrew pozorom dużo się działo w moich rękodzielniczych pasjach. Były koszyki z papierowej wikliny. Były kartki, exploding boxy i oczywiście frywolitka. Ponieważ w tym czasie współpracowałam z Altair Art, więc tam systematycznie pojawiały się moje prace. Dzisiaj krótki przegląd exploding boxów, których nie pokazałam na moim blogu, a które zrobiłam z okazji Chrztu Św. dla dziewczynki i dla chłopca.


Exploding box

Kiedyś wspominałam, że exploding box nie jest formą, w której czuję się dobrze. Lubię robić czekoladowniki, bo są większą wersją kartki. Exploding boxy uważam za formę bardzo niepraktyczną, ale też najbardziej dekoracyjną, bo daje najwięcej możliwości zdobienia. 
Jak widać, w środkowej części wykorzystałam tekturki 3D z motywem chrzcielnicy, na bokach są tekturki zwykłe lub 2D rozdzielone. Piankowe róże, trochę elementów z wykrojników, perełki, odrobina sizalu dla puszystości kompozycji i nic więcej nie trzeba, aby powstała ciekawa praca...
Papiery do scrapbookingu pochodzą z różnych kolekcji Altair Art. Tekturki nabyłam w Skarbnicy Pomysłów, gdzie jest ich naprawdę bardzo duży wybór.






 Chwila obecna i plany


W tzw. międzyczasie powstawały też inne exploding boxy - ślubne, urodzinowe, okazjonalne (np. z okazji lub powodu odejścia z pracy, przejścia na emeryturę), ale nie chcę was zanudzać natłokiem prac, więc czasami pokażę, to czego nie pokazałam przez  minione pół roku i przede wszystkim to, co tworzę aktualnie. Obecnie najczęściej maluję obrazy w swojej pracowni w pracy, w domu z reguły zajmuję się frywolitką lub plotę koszyki z papierowej wikliny, szczególnie kiedy muszę się porządnie odstresować :) Może na wiosnę spróbuję prawdziwej wikliny? 

Pozdrawiam,
Anetta


You May Also Like

12 comments

  1. Boxy są świetne, nigdy bym nie powiedział, że nie czujesz się dobrze w tej formie, bo naprawdę robi wrażenie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maluje obrazy w swojej pracowni w pracy..., rozmarzyłam się;-) Bardzo pomysłowe boxy, chociaż mojej minimalistycznej duszy jakoś do nich nie ciągnie. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabulous exploding box, something I have not tried yet, but your box is wonderfully designed

    OdpowiedzUsuń
  4. You never cease to amaze! Perfect composition and construction 💙💚💙

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczne pamiątki, delikatne i słodkie ❤️ pozdrawiam Anetko cieplutko❤️

    OdpowiedzUsuń
  6. Anetko też nie przepadam za ta forma kartki, zrobiłam chyba tylko jeden exloding box . Też uważam że to bardzo niepraktyczne. Ale Twoje mi się niezmiernie podobają Ta chrzcielnica w środku świetna . Bardzo jestem ciekawa Twoich koszyków z papierowej wikliny, koniecznie się nim pochwal.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne boxy, Anetto! Podziwiam, bo ja zrobiłam tylko 3 i bardzo się z nimi męczyłam...
    Cieszę się, że wróciłaś :-)
    Twoje tildy są urocze.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nigdy nie robiłam boxa, jakoś boję się za nie zabrać -:)
    Twoje podziwiam, są śliczne ❤️
    Miłego dnia życzę 😘

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne boksy, ich nigdy za wiele Anetko :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne są te Twoje boxy!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.