Alpejskie łąki w pełnej krasie

by - środa, września 09, 2015

 Chusta Alpejskie łąki...

W ubiegłym tygodniu skończyłam chustę Alpine meadows, czyli Alpejskie łąki według wzoru Oksany Kushchovenko zamieszczonego na Ravelry . Wcześniej widziałam chustę na zdjęciach i oczarowała mnie w pełnym tego słowa znaczeniu. Jednak kiedy zaczęłam ją robić, czar nieco prysł. Wzory nie są trudne, są powtarzalne i czytelne, ale robi się je w pełnej koncentracji. Dodatkowo obstawiłam się markerami - po raz pierwszy w swojej "drutowej" karierze, bo łatwiej było mi zapanować nad ilością oczek , szczególnie tych przybywających na krańcach chusty.
ażurowa chusta Alpejskie łąki

Perypetie z chustą

Nie obyło się bez perypetii - najpierw zrobiłam zgodnie z opisem 259 oczek i zaczęłam robić ażurowy wzór ze schematu 1., ale coś mnie tknęło. Przeliczyłam wszystkie oczka, jakie zostaną dodane i uznałam, że chusta będzie zbyt duża - bez względu na opcję, którą wybiorę, czyli większy lub mniejszy rozmiar. Sprułam do 200 oczek i zaczęłam jeszcze raz schemat 1.
wyrabianie ażurowego motywu na drutach

 Babyalpaca i blokowanie

Potem dzierganie przebiegało już prawie bezboleśnie, choć cały czas dręczyła mnie myśl, czy wełenka się zblokuje i czy nie jest zbyt "włochata", ponieważ chustę zrobiłam z Babyalpaca BC Garn w kolorze ładnej soczystej zieleni, czego niestety na zdjęciach nie widać.
 Po upraniu czekał mnie koszmar przypinania nieskończonej ilości szpilek - oczywiście przesadzam, ale było co robić, aby odpowiednio napiąć chustę.
problem z chustą i jej blokowanie 

delikatna wełna Baby alpaca 
 Chusta, pomimo redukcji oczek, osiągnęła i tak duże rozmiary - ma 2 metry rozpiętości, ale że jest zrobiona z milutkiej, przyjemnej w dotyku wełenki, więc jest idealna do otulania się. Ponieważ zostało mi jeszcze nieco tej alpaki zapewne zrobię sobie jakąś delikatną czapkę, ale muszę nad tym pomyśleć...

Lektury z minionego tygodnia

          A teraz o lekturach - ostatnio czytałam biografię E. Stachury, którego twórczość uwielbiałam w latach młodości, więc musiałam nieco odetchnąć po tych biograficznych zawiłościach i sięgnęłam po książkę, kierując się tytułem i okładką, a nie ewentualną treścią:)) I tym sposobem trafiłam na... 'harlekina":))
lektury przeczytane na kindlu
Lawendowe pola Jennifer Greene to romansidło, w którym splatają się burzliwe losy trzech sióstr Campbell. Fabuła nieskomplikowana, ale w jakiś sposób intrygująca. Już na początku pojawia się niepewność, czy oby wszystkie sprawy ułożą się pomyślnie, a siostry skrzywdzone przez los i nieodpowiedzialnych mężczyzn znajdą spokój i szczęście? Zdrada, miłość, samotność, poszukiwanie własnej drogi - to tematy, w których zawsze - świadomie lub nieświadomie- szukamy podobieństwa do własnych losów, stąd tak duża popularność tego typu książek. Akcja toczy się w USA, w małej mieścinie, w starym pięknym domostwie osadzonym wśród pól lawendy... Czytając mamy wrażenie, że wokół nas unosi się subtelny zapach lawendowego kwiecia i świeżo parzonej kawy:)
Książkę można przeczytać w ramach lekkostrawnej lektury na jesienny weekend, ale uprzedzam, że zbyt wiele nie można po niej oczekiwać:))

Pozdrawiam:)
Anetta







You May Also Like

43 comments

  1. Wspaniała chusta, bardzo przyciąga uwagę swą delikatnością. Ty to jesteś cierpliwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anetko ślicznie Ci wyszła, na pewno lepiej niz moja, ale moja juz jest bardzo włochata:D
    duża ale jak fajnie jest sie nią otulić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) Jest duża, ale do otulania pasuje. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Jest cudowna! Warto było się pomęczyć, bo efekt jest zniewalający :) moją alpejską porzucilam na razie na rzecz czegoś innego, ale mam nadzieję, że do niej wrócę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Powodzenia w dzierganiu - na pewno Twoja chusta będzie wspaniała:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Byłam w Alpach i potwierdzam, ze takie są właśnie alpejskie łąki. Piękna chusta gratulacje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Też uważam, że nazwa chusty jest jak najbardziej adekwatna. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Cudo ! Przepiękny kolor - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mnie również bardzo spodobał się kolor tej wełenki. Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Chusta jest przepiękna, warto było "pomęczyć" się z nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Warto było się pomęczyć, choć pewno na razie odetchnę od chust...Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Piękna, przepiękna, olśniewająca chusta!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie ta chusta jest przesliczna i taka niesamowicie skomplikowana, ze zupelnie nie wykonalna. Jestem pelna podziwu. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato:) Chusta faktycznie wymagała wzmożonej uwagi, ale schematy nie są trudne, mimo że wyglądają na skomplikowane. Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Warto było jej poświęcić tyle czasu-chusta jest przepiękna i w kolorze który lubię.
    "Lawendowe pola" mam już od jakiegoś czasu w planach czytelniczych, więc może kiedyś doczeka swojej pory do czytania.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Prawda, że ta chusta wymęczyła mnie z lekka, ale warto było:) "Lawendowe pola" to miła i lekka lektura -idealna po stresującym dniu:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Ja mam sweterek z tej włóczki i uwielbiam go. Twoja chusta jest tak cudna, że wszyscy będą ci jej zazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna chusta i kolor włóczki piękny wybrałaś. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna chusta! Bardzo trawiasta, jak na łąkę przystało ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chusta przepiękna :) Kolorek też fajny :) ja potrafię tylko bardzo proste rzeczy wydziergać, a Twoja chusta to mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest tak piękna, że zbieram szczękę z podłogi :D cudowna i w moim ulubionym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mój kolorek, ale wzór i wykonanie rewelacyjne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna i pewnie bardzo milusi :)) Musisz mieć ogromną cierpliwość - i dobrze, bo piękne rzeczy tworzysz :)) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna chusta sama bym otuliła się w takiej
    zapraszam po wyróżnienie do LBA
    http://mojswiat-handmade.blogspot.com/2015/09/liebster-bloger-award-po-raz-pierwszy-i.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Chusta jest prześliczna,podziwiam za wytrwałość.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna chusta. I zgadzam się, te szpilki to udręka. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna chusta i nie wiem jak kolor prezentuje się w rzeczywistości, bo niektóre naprawę ciężko jest uchwycić, ale ten który widzę na ekranie bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  21. Chusta jest cudowna! Książka z kawą i lawendą w tle bardzo kusząca;) a Stachurę śpiewam sobie czasami pod nosem, tylko gitary już nie mam;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyszła cudo , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  23. Chusta wyglada pieknie, szkoda, ze tyle komplikacji bylo. Ja tez nie uzywam markerow...

    OdpowiedzUsuń
  24. Chusta jest warta każdego wysiłku i trudu, ktory włozyłaś w jej wykonanie - wyglada przecudnie :) Nawet jesli zdjęcia nie oddają dokładnie jej koloru - i tak jest zachwycająca.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam! Moja ciocia potrafiła robić takie chustowe piękności, dzisiaj ma już swoje lata i nie wiem czy jeszcze robi coś takiego. Mi jakoś zawsze za daleko było żeby się od niej nauczyć. Dlatego tym bardziej podziwiam Twoją pracę :-)))) Jak widzę coś takiego to ciepło mi się na sercu robi....

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudna chusta. Zazdroszczę posiadania niekoniecznie robienia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest zachwycająca. Aż ciężko mi sobie wyobrazić ile wieczorów cię kosztowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Oj, trochę to dzierganie trwało, bo miałam tygodniową przerwę spowodowaną takim wewnętrznym zmęczeniem tą robótką, ale cieszę się, że ją skończyłam :)

      Usuń
  28. Wow, wspaniale się prezentuje! Zdecydowanie warta każdego wysiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chusta prześliczna. Wspaniały wzór. Gratuluję wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.