Niespodziewana śnieżynka frywolitkowa ...

by - sobota, września 30, 2017

Perypetie z serwetką i  frywolitkowa śnieżynka...

Ostatnio miałam małe oberwanie głowy, jak większość rodziców, których rytm życia w dużej mierze wyznaczany jest przez rytm życia szkolnego lub przedszkolnego dzieci. Więc z tym większą przyjemnością sięgałam po frywolitkową serwetkę Daisy (wzór R. Niemczyk), której wcześniejszy rządek nieco mnie wymęczył...
serwetka wykonana techniką frywolitki czółenkowej

 

 Było miło, dopóki się nie skończyło...

Przedostatni rządek Daisy jest łatwy, prosty i czółenka same śmigały...aż do momentu, kiedy ze zgrozą odkryłam, ze nie mam w domu ani kawałka kordonka ADA 30 w kolorze ecru lub jak kto woli -naturalnym. Przetrząsnęłam pudło z niteczkami, odkrywając przy okazji, że mam 5 białych nietkniętych kordonków i ani jednego ecru... Zamówiłam na allegro, bo w mojej miejscowości nie ma pasmanterii z prawdziwego zdarzenia- niestety. Nie chcąc marnować swojego frywolitkowego zapału, wyszukałam czółenka z nawiniętą białą nitką (Muza 20) i zrobiłam pierwszą śnieżynkę:)
Frywolitkowa śnieżynka według wzoru Jon Yusoff
 Śnieżynka może mało śnieżynkowa, ale ładna. Wzór pochodzi z książki mistrzyni frywolitkowych śnieżynek- Jon Yusoff  Elegant tatting gems -a collection of snowflake designs. Śnieżynka nazywa się Adiratna :) Na zdjęciu jest w stanie surowym, czyli bez prania, krochmalenia, blokowania..

Śnieżynka z ambicją na serwetkę

Przeglądając stare niemieckie broszurki (Occhi-Poesie II) z frywolitkami, natknęłam się na zdjęcie, które mnie zainspirowało do zrobienia kolejnej śnieżynki. Obok zdjęcia znajduje się odręczny schemat i niestandardowy opis, ale bez problemu można się zorientować, jak wykonać tę pracę . Kiedy już trochę zrobiłam, stwierdziłam, że byłaby z tego fajna serwetka. Na razie jednak dokończę tę śnieżynę - tak ją nazywam, bo będzie dość duża :) A potem zobaczy się - w końcu Daisy też kiedyś muszę skończyć...
śnieżynka frywolitkowa według wzoru z broszury Occhi-PoesieII
Miłego i twórczego weekendu:)
Pozdrawiam,
Anetta

You May Also Like

26 comments

  1. Frywolitkowe cuda wychodzą spod Twoich zdolnych łapek :)
    Śnieżynki eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Beautiful tatting and choices !

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubisz tracić czasu;) Dobrze, bo śnieżynka śliczna.
    Pozdrawiam Anetko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna śniezynka oj to juz tak blisko ;) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna śnieżynka, uwielbiam takie cudeńka :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna śnieżynka i serweta tez cudownie wychodzi. Pozdrawiam i słonka życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te śnieżynki wychodzą Ci tak pięknie !!! Cudna serwetka ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anetko, cudowne prace. Śnieżynki piękne, szczególnie ta druga ma piękny wzór. A Daisy dokonczysz w swoim czasie 😃
    Dzięki twojemu zeszłorocznemu kursowi frywolitki udało mi się wykonać jeden kwadratowy element. Niestety nie jest idealny, ale i tak jestem zadowolona😃 Dziękuję 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Tino! Na początku może być nieco krzywo, bo jeszcze nie masz wyczucia, jak mocno zaciskasz kółka i jak mocno ściągasz łuki...Potem na pewno będzie lepiej:) Trzymam kciuki za Twoją dalszą naukę!

      Usuń
  9. Kochana, pięknie śmigasz i wychodzą same śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem co bardziej mnie zachwyciło- prace Reni są przepiękne, ale ta śnieżynka intryguje, nie widziałam tego 2 rządku nigdzie, a wygląda to przepięknie
    Miłej niedzieli życzę i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie, że ten wzorek "odgrzebałam" wśród zapomnianych staroci:) Pozdrawiam Reniu:)

      Usuń
  11. Piękne!! A ja korzystając z Twoich kursików ogarnęłam kółeczka na czółenku!!!! cieszę się jak dziecko, ale nie wiem skąd ja jeszcze na to czas wysupłam:P Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że opanowałaś kółeczka:) U mnie wiele zainteresowań poszło na bok, jak opanowałam frywolitkę, ale nie żałuję. Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Piękne są te Twoje frywolitki:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna śnieżynka już widzę gotową serwetkę jak ją dokończysz.Ja męczę się nad 9 rzędem wiosennej 2017 u Reni chyba mnie następna wiosna zastanie nad nią.Dzięki Twojemu kursikowi mogę supłać czółenkami o czym marzyłam od dawna.
    DZIĘKI !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosnę 2017 zrobiłam wiosną, ale pamiętam, że któryś rządek (być może właśnie 9.)też dał mi nieźle popalić, a potem poszło już z górki. Trzymam kciuki za ukończenie Wiosny, bo jest naprawdę piękna:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Z tegorocznych planów serwetkowych już zrezygnowałam, nie dam rady czasowo, ale ciągle wierzę, ze jakieś śnieżynki uda mi się jeszcze w tym roku usupłać;-) Ta druga śnieżynka, to dla mnie nowość a nie staroć;-), ciekawy wzorek i piękny efekt! Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cuda, cudeńka, ale frywolne koronki w Twoim wydaniu zawsze takie są :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne śnieżynki. Podziwiam ten Twój frywolitkowy kunszt, dla mnie to po prostu czarna magia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniale radzisz sobie z frywolitkami. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  18. Frywoltitka piękna pod każdą postacią! pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cuda :)
    Takiego zapału nie można było można zmarnować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przecudne. I serwetka, i śnieżynki. Cudne, zwiewne i delikatne.
    Nie ma nic bardziej frustrującego, niż brak materiału, nici, czy kończąca się nitka w bębenku maszyny, kiedy zostało tylko 20 cm do przeszycia. Niech więc Cię te nieszczęścia omijają :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.