Frywolitkowa serweteczka
Co roku w poprzednich latach publikowałam w czerwcu darmowy wzór frywolitkowej serweteczki z cyklu Garden Party. W tym roku nie opublikuję wzorku, ale pokażę autorską serweteczkę, która powstała jako jedna z wariacji na temat serwetek Garden Party. W założeniu miał być to wzór dla osób początkujących w nauce frywolitki. Wygląda dość efektownie, a nie wymaga wielu umiejętności.
O pelargoniach słów kilka
W tle kwiatki mojej ulubionej pelargonii odmiany Scandi w pięknym nieco cieniowanym kolorku.
Tak ogólnie lubię pelargonie i co roku mam ich sporo na balkonie i tarasie. Uwielbiam je za bujność, długie kwitnienie i brak robali typu mszyce, skoczki różane czy jeszcze inne ogrodowe paskudy.
Niewielka ilość uwagi, jaką trzeba poświęcić pelargoniom, zostaje wynagrodzona cudnymi kwiatami od wiosny do późnej jesieni.
Jestem zagorzałą miłośniczkę białych i różowych pelargonii i innych nie miewam, choć szczerze mówiąc - u innych lubię podziwiać pelargonie ciemnoróżowe czy czerwone.
Swoje pelargonie zimuję w garażu, bo tak naprawdę pelargonie najbujniej kwitną w 3 roku, a potem tracą impet kwitnienia. W tym roku jednak coś mi słabo przezimowały, szczególnie białe, więc kupiłam w Castoramie największe białe zdechlaki, jakie udało mi się znaleźć... Mój mąż, kiedy zobaczył te wynędzniałe, na wpół żywe rośliny, tylko złapał się za głowę. Dzisiaj rośliny mają się dobrze i pięknie kwitną, ale początek nie był zbyt optymistyczny.
Swoją serweteczkę zgłaszam do niteczkowej zabawy, bo jest różowa, wiosenna i ma obrzeże z kwiatuszków;)
I tyle na dziś.
Pozdrawiam:)
Pozdrawiam:)
Anetta (Jamiolowo)



12 comments
Sweterka delikatna i piękny kolorek.Pelargonie to wdzięczne kwiaty, sama robię szczepki, pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńŚliczna i delikatna, jak wiosna. :)
OdpowiedzUsuńCo roku mam pelargonie w dużej donicy na balkonie.
Kiedyś miałam różowe cieniowane oraz białe, ale od kilku lat sadzę pelargonie w kolorze łososiowym - spodobał ni się ten kolor kwiatów.
Pozdrawiam ciepło
Serwetka ślicznie wygląda i porywa oczy. Kolorystycznie pastelowo jest niepowtarzalna.
OdpowiedzUsuńŚliczna serwetka. Frywolitka to jest to czego nigdy nie mogłam pojąć, nie potrafię się jej nauczyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Cudna ta serweteczka! Ja co roku kupuję jedną dużą pelargonię z czerwonymi kwiatami, która zdobi ganek niezawodnie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Bardzo mi się podoba Twoja serwetka w takich delikatnych pastelowych kolorach 🙂
OdpowiedzUsuńTeż kocham pelargonie i mam je co roku na balkonie, w tym roku musiałam kupić nowe, bo już miałam stare 3 letnie, więc czas było wymienić 🙂
Serdecznie pozdrawiam.
Serweteczka urocza ,bardzo lubię taki środek w serwetkach frywolitkowych.U mnie obowiązkowo pelargonie na balkonie .Preferuję różne odcienie różu i lawenda też musi być.W tym roku wszystkie rojniki zmarzły ale koleżanka mnie poratowała.Właśnie dzisiaj zrobiłam nową kompozycję rojnikową w ceramicznej misie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Śliczna serwetka, jak delikatny różowy obłoczek. Pelargonie są mi obojętne. Choć przyznam, że takiej odmiany jak Twoja nie znam. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDelikatna, cudowna. I ten kolor Och i ach
OdpowiedzUsuńŚliczna, podziwiam zawsze frywolitkę :)
OdpowiedzUsuńBardzo subtelna, taka delikatna 🩷
OdpowiedzUsuńBardzo subtelna, taka delikatna 🩷
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)