Niedoczas i borówki
Od jakiegoś czasu jestem w chronicznym niedoczasie... W moim życiu nic się nie zmieniło, a jakoś nagle zaczęłam cierpieć na brak czasu. Nie bardzo to rozumiem.
Ostatnio poczyniłam taką szydełkową babeczkę z owocami sezonowymi. Jest na niej wszystko, co lubię - maliny, borówki, jeżyny. Niestety, zabrakło truskawek...
W moim małym ogródeczku mam kilka krzaków borówek, kilka truskawek i kilka poziomek. Oczywiście marzą mi się maliny, ale są zbyt ekspansywne, jak na tak mały ogródek. Moje borówki w tym roku nie będą miały owoców, bo przesadziłam je na wiosnę- zbyt późno, a potem był jeszcze mróz... Poziomki mam od lat i rosną w doniczkach. Owocują praktycznie od kwietnia do przymrozków. Truskawki mam jakieś niewydarzone - takie zdechlaki z Biedronki, które dopiero w tym roku złapały wiatr w żagle i rosną, co mogę uznać za sukces. I miały z 6 truskawek ... przez dwa lata :D
Obiektywnie muszę stwierdzić, że takie szydełkowe owocki robi się szybko, ale są z lekka nudnawe -szczególnie borówki. Maliny natomiast są dość duże i ciekawe, bo trzeba część maliny schować w środku, żeby uzyskać bardziej realistyczny efekt. Kolor jeżyny sprawił mi nieco kłopotu, więc nawinęłam razem na taki mały moteczek cienkie nici ciemnofioletowe i nitki granatowe. Razem tworzą odcień zbliżony do prawdziwej jeżyny.
Muffinka z owocami wędruje na zabawę Nici, nitki i niteczki:)
I tyle na dziś.
O barku deszczu i upałach nawet nie wspominam...
O barku deszczu i upałach nawet nie wspominam...
W środę zapraszam na wytyczne na lipiec, a w czwartek na podsumowanie czerwca.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)




9 comments
Jaka urocza babeczka ♥
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Babeczka smakowita, :)
OdpowiedzUsuńMoże następną zrobisz z samymi truskawkami albo z jedną dużą...
Pozdrawiam ciepało
Podziwiam te maleństwa, są prześliczne.U mnie wczoraj burze o ściana deszczu ale dzisiaj znów duchota ,też ma być burza, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńFajna ta Twoja babeczka z owocami, jest tak realistyczna że chciałoby się ją zjeść , szczególnie mi się podobają te maliny, ale fakt w naturze są bardzo ekspansywne, choć w tym roku jest chyba na nie urodzaj bo wszędzie ich pełno, oby tylko dojrzały !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Moje truskawki sarny zeżarły i susza zniszczyła.
OdpowiedzUsuńUrocze są te Twoje drobiazgi.
Słodka babeczka - z owocami są najlepsze. U mnie wczoraj była burza i ściana deszczu. Wicher też poszalał. Na szczęście obyło się bez szkód. Dzisiaj od rana gotuję obiad na dwa dni, żeby znowu pogoda nie pokrzyżowała mi szyków.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Jaka apetyczna mufinka. Piękne te owoce , podziwiam Twój talent. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJaka apetyczna babeczka :)
OdpowiedzUsuńciacho idealne na letni dzień, a do tego 0 kalorii ;-) owoce wyglądają super i robią efekt <3
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)