• Home
  • O mnie
  • Kurs frywolitki

Jamiolowo blog

Dzisiaj miała być ostatnia noc z przymrozkami... Oby, tak było, bo hortensje mi nieco podmarzły, ale może nie będzie tak źle z nimi. Ale na razie trzeba koncentrować się na tym, co mamy w zasięgu ręki i wzroku. Żonkile już przekwitły. Były wybitnie małe i anemiczne. Narcyzy miewałam w ubiegłych latach, ale widocznie w tym roku albo coś je zżarło, albo odpoczywają ;) Nie rozpaczam, bo  czasami i tak bywa, że coś jest i nagle znika.


W ramach zaspokojenia moich kwiatowych potrzeb zrobiłam na szydełku kilka narcyzów według własnego pomysłu. Wiadomo w internecie jest całe mnóstwo różnych pomysłów na szydełkowe kwiatki, ale czasami są zbyt duże, czasami zbyt małe, a czasami nawet niepodobne do oryginału...

Miałam kilka zdjęć z procesu produkcji, ale okazało się, że ładnie widać drugi plan, a narcyzy są jakieś niewyraźne, więc dzisiaj będzie tylko jedno zdjęcie.

Zrobienie samych kwiatków można uznać za przyjemność, ale składanie ich do kupy to już całkiem inna bajka. Dokładne owijanie pręcików i drucików jest zajęciem niestety dość nudnym i czasochłonnym. Ale bez tego nie byłoby efektu końcowego;)

Kwiatki wędrują na zabawę Małe Dekoracje u Splocika.


Moja praca to interpretacja  cytatu : 

"Cokolwiek możesz zrobić, o czymkolwiek możesz marzyć, po prostu zacznij to robić. Odwaga, to inteligentna moc sprawcza". (Johanes Wolfgang Goethe)

I tyle na dziś.
Jutro zapraszam po wytyczne na maj, a pojutrze do kwietniowej galerii.

Udanego majowego weekendu!
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
8 comments
 Jak wiecie, od kilku lat robię przede wszystkim frywolitki, ale ostatnio coraz częściej sięgam po szydełko, a raczej cienkie szydełeczka. Nie robię szydełkowych serwetek, choć mam ich kilka na swoim koncie. Bawię się przestrzenną formą, bo tego brakuje mi we frywolitce. Dlatego robię szydełkowe kwiatki, zwierzaczki, a teraz ciasteczka ;) Pierwsze pokazywałam przy okazji Walentynek -była to muffinka z serduszkami. Dzisiaj pokażę mini-serniczki. Idealnie pasujące do nadchodzących świąt.


Wzór z Etsy

Wzór kupiłam na Etsy, choć osoby wprawne w szydełkowaniu żadnego wzoru do tych serniczków nie potrzebują. Kupiony wzór był na grubszą włóczkę, a ja raczej nie korzystam z wełenek ani innych włóczek, kiedy robię coś na szydełku, dlatego musiałam wzór zmodyfikować do swojej nitki, czyli Kai 15. 
Serniczki mają warstwy. Najpierw jest spód z ciasta, potem jakiś serniczek na zimno, lekki mus i na końcu żółta polewa ozdobiona małymi jajeczkami, ciasteczkami z dziurką w środku i brateczkami.

W tle widać szydełkowe jajka w większym rozmiarze z bambusowej włóczki, której zaletą jest to, że nie skrzypi zbyt mocno mocno w czasie szydełkowania. Ale ma też wadę, bo rozdwaja się niesamowicie...


Zapewniam, że te słodkie serniczkowe maleństwa nikomu nie pójdą w biodra ;)

I na koniec życzenia :)





Share
Tweet
Pin
21 comments
 Od lat produkuję jakieś ozdoby świąteczne, czy to wielkanocne, czy bożonarodzeniowe. Wiem, że najprościej jest iść do któregoś ze sklepów typu Pepco lub Kik  i za kilka lub kilkanaście złotych kupić jakąś ozdobę. Bez większego wysiłku... Ale powiem szczerze, nie lubię mieć tego, co mają wszyscy. Cenię sobie oryginalność, wkład własny (czyli praca i czas) i kreatywność. To chyba kwintesencja rękodzieła. Prawda?


Inspiracje wiosenne i wielkanocne

Dzisiaj garść inspiracji z poprzednich lat i z tego roku;)

Na początek szydełkowa kurka w gniazdku z kwiatkami koniczyny. To słodkie maleństwo zrobione jest nitką Kaja 15, gniazdko to koszyczek zrobiony nitką Maxi 5, koniczyna powstała z Muzy 20. To zróżnicowanie grubości nitek ma znaczenie dla rozmiarów poszczególnych elementów tej dekoracji. Robi się to szybko i dość przyjemnie, choć przy kurze trzeba zachować czujność i uważnie liczyć półsłupki, gdy się je gubi lub dodaje, ale to normalne przy szydełkowych wzorach;)



Wiosenna budka z jajkami

Jak zrobić taki domek pokazywałam w tym poście. Domek można zrobić z kartonu, bo tak naprawdę to, co widzimy jest iluzją wyczarowaną farbami akrylowymi.


Szydełkowe ubranka na jajka  

Kurs na te ubranka w linku powyżej;) Takie szydełkowe kury ciągle są aktualne -tym bardziej, że modyfikując nieco wzór można zrobić zająca, zamiast kury :D


Kury z masy solnej są ze mną od prawie 10 lat i cieszą oko przez te kilka dni w roku.


Ostatnie lata to przede wszystkim frywolitkowe jaja jako wielkanocna ozdoba stołu.


Kura w koszyczku wędruje na niteczkową zabawę -Nici, nitki i niteczki


Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)





Share
Tweet
Pin
21 comments
 Każdy nałóg zaczyna się niewinnie... Jest to prawda stara jak świat. Też mam swój mały rękodzielniczy nałóg. Mam jego świadomość i potrafię się do niego przyznać. Zawsze zaczyna się tak samo - niewinnie i przyjemnie. Wpadam na 5 minut na Pinteresta pooglądać sobie ładne zdjęcia -niekoniecznie frywolitkowe. Oglądam sobie  - 5 minut, potem 10 minut, a po godzinie jestem gotowa kupić ten czy tamten wzór na Etsy... Kupuję i nie mogę się doczekać, aby go zrobić. Latam po swojej pracowni -wywlekam nitki, szydełka, druty, igły i co tam jeszcze jest potrzebne. I zaczynam robić. Robię, robię i końca nie widać, a ja już mam ochotę na następny wzór... Nie jestem zakupoholiczką. Jestem uzależniona od ładnych rzeczy i wzorów... Lubię je mieć.. w formie PDF-ów. Fakt -sama dużo wzorów wymyślam, opisuję, opracowuję i publikuję na swoich profilach. Ale lubię też patrzeć, jak inni tworzą swoje projekty, bo jest to bardzo inspirujące. 


Rękodzielnicze nałogi

Pocieszam się, że moje zakupy na Etsy to kwoty stosunkowo niewielkie (poniżej 20 PLN).Wiadomo jedno 20 PLN -to drobna kwota, ale jeśli kupi się 5 wzorów - to już jest 100PLN. Pilnuję tych wydatków - nie dlatego, że uszczupliłyby mój budżet, ale dlatego, że mam świadomość, iż nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, co mi się podoba. Dokonuję świadomej selekcji...

 Robię to, co mi się podoba i co najważniejsze - robię z tego, co mam. I bardzo się cieszę, że nie mam poupychanych w szafach, garażu czy jeszcze nie wiadomo gdzie worów z wełnami, włóczkami itp.. Mam kilka takich znajomych, które potrafią po wypłacie popłynąć z zakupami do rękodzieła... i to całkiem mocno. Niechby kupowały te nitki, ale zapasów, które już mają, nie są w stanie przerobić. Osobiście jak najbardziej rozumiem tę chęć kupowania, bo taką naturę już mamy - lubimy zbierać, gromadzić i cieszyć się swoimi skarbami. A jak u Was z takimi rękodzielniczymi nałogami? Lubicie kupować i gromadzić przydasie, czy raczej nie?


Szydełkowe muffiny

Ostatnio ciągle jestem na etapie szydełkowych kwiatów, ale do kwiatów i zwierzaków dołączyły szydełkowe muffiny, babeczki, tartaletki z owocami i inne słodkości. Dzisiaj taka powalentynkowa muffina z sercami i truskawką w czekoladzie. I goździk - a co tam...Czy tylko róża może być wyrazem uczucia? Lubię robić goździki na szydełku, bo tak naprawdę jest to jedna wielka falbana. Czy wiecie, żeby zrobić taki kwiatek, trzeba zrobić prawie 740 różnych oczek ( dc, sc, i o.łańcuszka), z czego w ostatnim rzędzie jest ich prawie 500!

Niteczki to Kaja 15, Muza 10 i 20. Szydełko 0,8.

I tyle na dziś tych rękodzielniczych rozważań;)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
21 comments
Patrząc na tego niewielkiego pingwinka, człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, ile nerwów może kosztować takie niepozorne maleństwo. Zaczęło się normalnie i przewidywalnie. 


Nitki i pierwsze problemy

Wybrałam szary kordonek Kaja 15, dorzuciłam popielaty na czapkę pilotkę, dobrałam szaro-srebrną Lumię 10 i śmietankową Kaję 15. Wszystko zwiastowało, że zrobienie pingwinka to będzie szybka akcja z szydełkiem w dłoni. Jakiś czas temu oswoiłam się z " żakardami" na szydełku, więc nie przewidywałam żadnych trudności. Zrobiłam kawałek korpusu pingwinka, dołączyłam jasną nitkę, by wyrabiać brzuszek... i zaczęło się. Brzuch uciekał na bok - w sensie dziwnym trafem oczka po lewej stronie przesuwały się "szybciej" niż po prawej. Doczytałam uwagi autorki, która twierdziła, że jest to zjawisko normalne i można je zniwelować gubiąc lub dodając o 1-2 oczka więcej niż w oryginale. Okey.
Sprułam to, co zrobiłam. Postępując zgodnie z uwagami autorki brzuch pingwina nadal przyrastał nierównomiernie. Sprułam po raz drugi. Nie lubię fuszerek, więc dodałam biały kolor i robiłam dalej... Po trzecim razie brzuchowej krzywizny pingwina z lekka się wkurzyłam.
A przecież rękodzieło ma uspokajać ciało i duszę... 


A jednak fuszerka...

Przemyślałam sprawę i nie chcąc po raz kolejny pruć nieszczęsnego pingwina, zdecydowałam się na rozwiązanie, które było w zasięgu moich twórczych możliwości. Zrobiłam brzuch na drutach i przyszyłam go tam, gdzie powinien być.  Na zdjęciach widzę, że  krzywo przyszyłam i brzuch i serce... I mimo moich usilnych starań wyszła fuszerka...
Potem już bez żadnych problemów zrobiłam szydełkiem pilotkę, nosek, nóżki i skrzydełka. Kiedy spróbowałam zrobić okularki, wyszły jakieś niefajne, więc wysupłałam je czółenkami.
I tak jeden pingwin wymógł na mnie zastosowanie aż trzech technik rękodzielniczych: dziergania na drutach, szydełkowania i supłania frywolitkowych okularków.


Cała to historia idealnie pasuje do cytatu, który zaproponował Splocik w swojej lutowej zabawie Małe dekoracje -Kiedy myślisz, że już nic nie da się zrobić, musisz pomyśleć jeszcze raz (Daphne Kalotay).

Zastosowanie pingwina może być różne - może być zabaweczką, brelokiem lub zawieszką do torby ze względu na swe niewielkie rozmiary (ok.8 cm wysokości i 5 cm szerokości). 


I tyle na dziś.
Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)

Share
Tweet
Pin
24 comments
 Nie jestem jakąś wybitną wielbicielką Walentynek, ale serc nigdy nie za dużo. Takie serce można wykorzystać na różne okazje - od imienin, urodzin, po Dzień Matki...Serce na piku można dać komuś jako samodzielny element, ale można też dołączyć do bukietu, kwiatka w doniczce,  czekoladek czy  prezentu. Czasami taka mała rzecz, sprawia więcej radości niż okazałe bukiety czy kosztowne prezenty, bo jest zrobiona z myślą o konkretnej osobie. Bo jest w niej miłość tworzenia...


Serce zrobiłam szydełkiem nr 0.9. Wykorzystałam nitkę Muza nr 10 w kolorku czerwonym. Dorobiłam dużo kwiateczków nitką Muza nr 20 w kolorku śmietankowym. To ma być imitacja gipsówki... Wzorek znajdziecie na stronie hookok.com. Dodałam sizalu, który uwielbiam w pracach scrapbookingowych. Trochę wstążki i jakieś naturalne strzępy robią resztę ;)
Czasami prostą rzecz wystarczy nieco ozdobić i mamy całkiem niezły efekt -zupełnie inny niż oryginał.



Praca wędruje na zabawę Nici, nitki i niteczki :)


I tyle na dziś:)

Pozdrawiam,
Anetta (Jamiolowo)


Share
Tweet
Pin
24 comments
Older Posts

O mnie

Moje zdjęcie
Anetta (Jamiolowo)
Zainteresowań mam wiele - lubię twórczość handmade, bo urzeka kolorami, wzorami, formami i nieograniczonymi możliwościami wyobraźni :) Ponadto czytam, bo lubię...
Wyświetl mój pełny profil

Translate

Kurs frywolitki

Kurs frywolitki

Tu jestem

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest

Facebook

Jamiołowo

Wyświetlenia

Kategorie

  • decoupage
  • frywolitka
  • handmade
  • scrapbooking

Obserwatorzy

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (23)
    • ▼  maja (2)
      • Podsumowanie Nici, nitek i niteczek - kwiecień
      • Nici, nitki i niteczki - maj
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2025 (39)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (3)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2024 (11)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2023 (20)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2022 (25)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2021 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2020 (21)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (28)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (4)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (53)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (4)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (91)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (3)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2016 (95)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (9)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2015 (72)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (8)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (9)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (7)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Wszystkie teksty , zdjęcia i projekty są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich rozpowszechnianie i kopiowanie bez mojej wiedzy.

Najnowsze posty

Etykiety

frywolitka handmade scrapbooking decoupage kartka szydełkowanie czekoladownik album wielkanoc shabby chic crochet vintage serwetka tatting anioł dom masa solna styl rustykalny kurs frywolitki styl prowansalski amigurumi biżuteria haft grudniownik kurs kwiatowy kurs robienia albumu chusta wiklina papierowa krajki książka

Popularne posty

  • Kurs frywolitki od podstaw
      Frywolitka czółenkowa od podstaw Tak jak już wcześniej wspominałam, przygotowałam kurs frywolitki czółenkowej od podstaw dla osób, któ...
  • Nici, nitki i niteczki
     Zapraszam Was do udziału w nowej blogowej zabawie "Nici, nitki i niteczki" . Wszyscy prowadzący blogi rękodzielnicze lub jak kto ...
  • Wiosenny aniołek - kurs
    Niby jeszcze mamy zimę, ale chyba już większość z utęsknieniem wypatruje wiosny. Dlatego pomyślałam sobie, że pokażę takiego wiosennego anio...

***

***

Tu zaglądam...

  • muskaan's T*I*P*S
    vintage false CTM
    21 godzin temu
  • Frywolitki, Tatting, Chiacchierino
    Renulkowa Wiosna 2026 - Renulek's Spring Doily 2026 - okrążenie 14
    3 dni temu
  • Syndrom Kury Domowej
    Zabawa u Anetki
    6 dni temu
  • to co lubię ..
    Książki w marcu
    1 tydzień temu
  • Kołderkowe kwadraciki i nie tylko
    Sprawozdanie kwadracikowe
    4 tygodnie temu
  •  Le Blog de Frivole
    Pysanky Eggs - Happy Easter!
    5 tygodni temu
  • Obrazy haftem malowane u Agnieszki
    376. Szkatułka
    2 lata temu
  • My garden - my life
    Karteczkowo ponownie.
    3 lata temu
  • タティングレース便り ~アトリエ さかみち~
  • Moje, splocikowe oczka - lewe, prawe i...
  • Splecione nitki i słowa
  • Tatting by the Bay
Pokaż 10 Pokaż wszystko

Klauzula dot.RODO

Administratorem danych osobowych jest autor bloga Jamiolowo –Anetta Liszkowska. Dane podane w formularzu kontaktowym zostaną przetworzone w celu udzielenia odpowiedzi na zapytanie (link do Polityki prywatności).

Nici, nitki i niteczki

Nici, nitki i niteczki

Małe dekoracje

Małe dekoracje
facebook instagram pinterest bloglovin

Created With By ThemeXpose & Blogger Templates